"Dzielnice zombie" w Polsce? Rzecznik Policji ostrzega przed fentanylem

Bardzo dobrze, że w Polsce tak nagłośniono problem fentanylu, bo jesteśmy obecnie na etapie profilaktyki. Możemy zapobiec powstaniu "dzielnic zombie", czyli tego z czym dziś mierzą się Stany Zjednoczone - powiedziała rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Katarzyna Nowak w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
W ostatnich miesiącach w polskich mediach wielokrotnie pojawia się temat zatruć i zgonów w wyniku zażycia kupionego na czarnym rynku fentanylu - silnego opioidowego leku przeciwbólowego. Wcześniej coraz częstsze przypadki zatruć notowano w krajach europejskich, a od lat środek ten sieje spustoszenie w USA, trzeci rok z rzędu zabijając ponad 100 tysięcy Amerykanów. Pisał o tym m.in. "Washington Post".
- Myślę, że większość z nas widziała te obrazki ze Stanów Zjednoczonych, dzielnice nazywane potocznie "dzielnicami zombie", czyli tych ludzi, którzy w określony sposób zachowują się po użyciu fentanylu. Bardzo dobrze, że w Polsce nagłośniliśmy ten problem (...) bo dzisiaj jesteśmy na etapie profilaktyki, zapobiegania - podkreśliła.
Rzecznik Policji zaznaczyła, że do tej pory funkcjonariusze w naszym kraju w wyniku prowadzonych działań zabezpieczyli ok. 300 gramów tej substancji. Ma to wskazywać, że Polska nie mierzy się jeszcze z fentantylową plagą.
- Czy fentanyl dziś jest problemem? Jeszcze nie, ale to jest ten czas, kiedy wszyscy możemy reagować. My jako policja oczywiście realizując sprawy, gdzie mamy informacje o tym, że w sposób nielegalny znalazł się na rynku, (...) ale to jest też kwestia takiej odpowiedzialności nas wszystkich, dorosłych, na różnych etapach. Ten ciężar odpowiedzialności za młodzież spoczywa na nas - powiedziała.
Jednak nawet bez fentanylu, Polska stanowi dzisiaj raj dla użytkowników nielegalnych substancji. W wyniku niedostatecznego monitoringu systemu e-recept, w naszym kraju kwitnie sprzedaż opioidów. Jak wynik z szacunków Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii, w latach 2021-2022 nawet pięć milionów Polaków miało spożywać marihuanę. Według szacunków, tylko w jeden weekend w aglomeracji warszawskiej spala się 1,5 do 2 ton tego narkotyku. Handel kwitnie szczególnie przez internet, gdzie na forach i komunikatorach można zamówić "towar" za dowóz.
Na czarnym rynku można zdobyć wszystko: morfinę, fentanyl, oksykodon, a nawet program do wystawiania fałszywych recept. Dr Krzysztof Kordel, prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej, mówi nie tylko o lekarzach wystawiających ogromne ilości recept, ale i wykradzionych loginach lekarzy. - To wielki rynek, za którym prawdopodobnie stoją hakerzy. Regularnie informujemy o tym organy ścigania i Ministerstwo Zdrowia, ale bez odzewu – mwóił w rozmowie z „DGP”.
Źródło: własne PCh24.pl / PAP
PR






