Dżihadyści ponownie uderzają w Mozambiku. Płoną kościoły i domy

A_public_demonstration_calling_for_Sharia_Islamic_Law_in_Maldives_2014-scaled-e1708585613398.jpg
fot.Dying Regime from Maldives, CC BY 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/2.0>, via Wikimedia Commons

Mozambiccy dżihadyści wznowili swe śmiercionośne rajdy w prowincji Cabo Delgado. Lokalni chrześcijanie stają ponownie w obliczu dramatycznych decyzji. Wielu z nich musi uciekać i trafia do obozów dla uchodźców, gdzie żyją bez perspektyw na przyszłość.

12 lutego terroryści najechali teren misji w Mazeze. – Była dokładnie 18:00, kiedy weszli i przejęli miasto. Oczywiście wiele osób już wcześniej się ewakuowało, ale oni weszli ciężko uzbrojeni – wspomina ks. Salvador Maria Rodrigues de Brito, proboszcz lokalnej parafii w rozmowie z Radiem Pax. Jak wspomina duchowny, muzułmanie zniszczyli szkołę, urząd, a także lokalne centrum medyczne.

Również po budynkach kościelnych zostały tylko gruzy. Wszystko ostrzeliwali z broni maszynowej, wszystko równali z ziemią, palili namioty, domy, samochody – podkreśla ks. de Brito. On sam zdołał jedynie uratować Najświętszy Sakrament oraz księgę obrzędów sakramentalnych.

Podobne najazdy miały miejsce 9 lutego w trzech innych wioskach. Tam również płonęły domy i kościoły, a terrorystom zależało, by nic nie ocalało.

Powstanie islamistyczne w północnym Mozambiku zaczęło się w 2017 r. W ostatnim roku rząd podjął konkretne działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa w Cabo Delgado. Doszło m.in. do misji pokojowej państw Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej. Władzom zależy bowiem, aby mogło się rozpocząć wydobycie gazu, którego złoża w regionie odkryto w 2010 r. Inwestycja była na dobrej drodze, ale została przerwana trzy lata temu właśnie z powodu braku bezpieczeństwa. Ostatnie ataki są znakiem, że grupy terrorystyczne wciąż nie zostały rozbite

KAI/oprac. FA

Przesladowanie-chrzescijan-4.jpg
fot. Pixabay

Mozambik we krwi chrześcijan. Bp Pemba apeluje o ratowanie wyznawców Chrystusa przed dżihadysami

Ordynariusz diecezji Pemba, w północnym Mozambiku, Antonio Juliasse wezwał wspólnotę międzynarodową do ochrony ludności chrześcijańskiej przed ponawiającymi się atakami ze strony dżihadystów. – Ich cierpienie trwa (…). W dalszym ciągu mamy na terenie naszej diecezji uchodźców. Wciąż na naszym terytorium nie udało się pokonać terroryzmu. Wzywam świat, aby nie zapomniał o prowincji Cabo Delgado – po...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: