Eksperyment uniwersytetu: pieczywo ze świerszczami „do przełknięcia” dla poznańskich studentek

Kampania oswajania z owadzimi składnikami żywności wchodzi w kolejny etap. Zespół naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu (UMP) zbadał, jak przyjmowane będzie przez konsumentów pieczywo z dodatkami mąki ze świerszczy.
Rezultaty opublikowane na łamach czasopisma naukowego „British Food Journal” wpisują się w schemat promocji „alternatywnej żywności”, która według globalistycznych wizjonerów ma zastąpić między innymi mięso w roli dostarczyciela białka dla ludzkiego organizmu.
„Dodatek mąki ze świerszczy poprawia wartość odżywczą chleba, jednak pogarsza nieco jego ocenę sensoryczną” – głosi informacja Polskiej Agencji Prasowej. Takie wnioski miały przynieść badania przeprowadzone wśród młodych kobiet – studentek uczelni, która przeprowadziła eksperyment. Według autorów, „sama informacja o obecności owadów nie obniża oceny produktu, a w niektórych przypadkach może ją nawet podnosić”.
Zespół kierowany przez doktorantkę Dominikę Sikorę przeanalizował, czy dodanie mąki ze świerszcza domowego do pszennego chleba wpływa na ocenę sensoryczną produktu – smak, zapach i teksturę – oraz na gotowość konsumentów do jego zakupu.
- Podejrzewaliśmy, że sama świadomość obecności owadów w produkcie może zmienić sposób jego oceniania – mówiła Dominika Sikora. „Naukowczyni” zachwalała świerszcza domowego jako „owada o bardzo wysokiej zawartości białka, bliskiej 70 procent”, bogatego w żelazo, wapń czy cynk. – To istotne, zwłaszcza jeśli rozważamy ograniczenie mięsa czy nabiału w diecie – zaznaczyła doktorantka, która pieczywo do badań przygotowała sama.
Do eksperymentu zaproszone zostały studentki UMP, które oceniały trzy rodzaje chleba: z 20- i 10-procentowym dodatkiem mąki ze świerszcza oraz pieczywo bez takiego składnika, stanowiące próbę kontrolną.
W pierwszym etapie badania uczestniczki nie były informowane, że część próbek zawiera mąkę z owadów. Miały ocenić smak, zapach, teksturę i ogólne wrażenie związane z każdym rodzajem pieczywa, a następnie wskazać, czy byłyby skłonne taki produkt kupić.
- Brak informacji o tym, że jedzą chleb z dodatkiem owadów miał sprawić, że ich ocena będzie czysto sensoryczna – zaznaczyła Sikora. Według oficjalnych wyników, młode kobiety najlepiej oceniły chleb kontrolny, nieco gorzej ten z 10-procentową zawartością owadów, a najgorzej pieczywo, w którym mąka ze świerszczy stanowiła aż 20 procent.
- Nie oznacza to jednak, że uczestniczki całkowicie odrzuciły te produkty. Ich oceny, mimo że nieco gorsze niż w przypadku pieczywa pszennego, nadal mieściły się w zakresie akceptowalności – przekonywała badaczka.
W drugiej fazie eksperymentu uczestniczkom przekazano informacje, że kolejna seria próbek pieczywa będzie zawierała różne ilości dodatku mąki z owadów. W rzeczywistości studentki oceniały więc to samo pieczywo, które testowały w fazie pierwszej, z czego jednak nie zdawały sobie sprawy.
- Tym razem chcieliśmy sprawdzić, czy wiedza o dodatku owadów wpłynie na ocenę sensoryczną chleba. Istnieje bowiem przekonanie, że jeśli coś budzi w nas obrzydzenie, to sama świadomość obecności tego czegoś pogarsza ocenę smaku – wyjaśniała autorka badania.
Według autorów eksperymentu, informacja o owadziej mące nie obniżyła ocen pieczywa, a w przypadku produktu z 10-procentowym i 20-procentowym dodatkiem nawet je podniosła.
- Chleb z 10-procentową zawartością mąki z owadów został oceniony na poziomie porównywalnym z produktem kontrolnym z pierwszej fazy badania – zapewniała Sikora.
W przypadku chleba z dodatkiem 20-procentowym efekt był słabszy – oceniono go gorzej niż zwykłe pszenne pieczywo, choć nieco lepiej niż w pierwszej próbie.
W badaniu wzięły udział wyłącznie młode kobiety. W kolejnych etapach autorka chciałaby objąć analizą także osoby w średnim wieku oraz inne grupy społeczne.
Źródło: PAP, PCh24.pl
RoM






