Elon Musk zaproszony do PE na rozmowę o Twitterze. Chodzi o demokrację, dezinformację i mowę nienawiści

Eurokraci chcą porozmawiać sobie z Elonem Muskiem. Miliarder znalazł się w kręgu zainteresowań polityków, z uwagi na przejęcie Twittera. Szefowa PE dostrzega w tej społeczności ważną rolę w demokratycznym życiu Unii Europejskiej. Stąd chciałaby "szczerej wymiany zdań". Nie wiadomo, czy Musk przyjmie zaproszenie przewodniczącej PE.
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metzola wysłała w poniedziałek list do właściciela Twittera, miliardera Elona Muska, prosząc go o przyjazd do Brukseli na "szczerą publiczną wymianę zdań" z eurodeputowanymi - podała agencja AFP.
"Twitter odgrywa kluczową rolę w demokratycznym życiu Unii Europejskiej i stwarza okazję do obywatelskiego dyskursu - napisała Metzola - Twitter nie może nieświadomie stać się katalizatorem mowy nienawiści, ingerencji w wybory i dezinformacji".
AFP wyjaśnia, że KE jest zaniepokojona serią chaotycznych i kontrowersyjnych działań Muska, w tym masowymi zwolnieniami, zawieszeniem kont dziennikarzy i zmianą regulaminu portalu społecznościowego.
KE ostrzega też, że Muskowi grożą "sankcje" ze strony UE z powodu zagrożeń, jakie jego działania stanowią dla wolności mediów.
W poniedziałek Musk zorganizował na Twitterze ankietę, w której pytał, czy powinien pozostać prezesem tej firmy. 57,5 proc. użytkowników opowiedziało się za jego rezygnacją. (PAP)
Oprac. MA






