Eugenika w polskim prawie. Sejm zadecyduje o losie nienarodzonych

„Aż614 dzieci straciło życie dlatego, że były podejrzane o chorobę genetyczną” - stwierdza w „Rzeczpospolitej” Jacek Żalek, jeden z liderów frakcji tzw. konserwatystów w PO. Opowiada się on za propozycją wykluczającą przesłankę eugeniczną z ustawy o dopuszczalności aborcji. Projekt ten będzie procedowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Poseł zwraca uwagę na całkowitą niezgodność z polskim i międzynarodowym prawem tego zapisu.
„Przepis, dopuszczający aborcję w przypadku, gdy dziecko dotknięte jest ciężką nieuleczalną chorobą albo wadą rozwojową jest niezgodny z konstytucją”, uważa Jacek Żalek.
Aborcjoniści często powołują się na prawo międzynarodowe, które według nich jest po stronie tzw. prawa do wyboru. Jest jednak krańcowo inaczej. Dokumenty te gwarantują i potwierdzają prawo do życia i szczególnej opieki dzieci nienarodzonych, zwłaszcza chorych. „Potwierdzenie prawa do życia znajdujemy również w ustawie o rzeczniku praw dziecka, gdzie ustawodawca stwierdził, że dziecko nabywa pewne prawa jeszcze przed urodzeniem. Do tego jest prawodawstwo międzynarodowe. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych z 10 grudnia 1948 roku w art. 3 uznaje prawo do życia jako pierwsze i najbardziej oczywiste. Inne prawa mogą powstać jedynie dzięki niemu”, zauważa poseł.
Podobnie Konwencja o Prawach Dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 roku w preambule wskazuje, że „dziecko z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu".
Poseł zwraca uwagę na tzw. „Artykuły z San Jose" uchwalone w marcu 2011 r. Nad którymi pracowało 31 światowych specjalistów z różnych dziedzin. Naukowcy i prawnicy wskazują w nich, że w prawie międzynarodowym nie istnieje pojęcie „prawa do aborcji", a działania agencji ONZ-owskich, powołujących się na owe prawo w zapisach międzynarodowych, są „fałszywe i powinny być odrzucone".
W 2010 roku zabito legalnie i w majestacie prawa 641 nienarodzonych dzieci. 614 z nich padło ofiarą przesłanki eugenicznej. Były bowiem podejrzane o chorobę genetyczną. Zamiast pomocy, na którą zasługiwały jako osoby chore, czekała je śmierć.
Źródło: "Rzeczpospolita"
luk






