Floryda pozywa Pfizera i jej szefa. Chodzi o fałszywą narrację na temat bezpieczeństwa szczepionki

Pfizer wprowadził w błąd mieszkańców Florydy co do bezpieczeństwa szczepionek przeciwko COVID-19. Powodowały one zawały serca u młodych ludzi, udary i poronienia u kobiet. Wskutek oszukańczego marketingu firma zarobiła ponad 80 mld dolarów – sugeruje prokurator generalny Florydy w pozwie złożonym 1 października br.
James Uthmeier domaga się od Pfizer Inc. i jego prezesa Alberta Bourly wydania miliardowych zysków oraz wielu innych rekompensat za każde naruszenie prawa. Wykorzystał stanowe przepisy dotyczące nieuczciwego i wprowadzającego w błąd marketingu. Pozew został złożony w sądzie stanowym w hrabstwie St. Lucie. Oskarżenia kierowane są nie tylko pod adresem firmy, ale także jej prezesa.
„Postępowanie firmy Pfizer wprowadziło konsumentów na Florydzie w błąd, gdy podejmowali oni jedne z najważniejszych decyzji zdrowotnych w swoim życiu. Ostatecznie, niewłaściwe postępowanie Pfizera opiera się na paternalistycznym założeniu, że konsumentom na Florydzie nie można ufać w kwestii prawdy o produktach Pfizera. To obraźliwe założenie jest sprzeczne z zasadami leżącymi u podstaw Ustawy o oszustwach i nieuczciwych praktykach handlowych stanu Floryda („FDUTPA”)” – czytamy w pozwie.
Uthmeier w filmie opublikowanym na X potępił Pfizera. W odpowiedzi koncern wydał pisemne oświadczenie. „Jesteśmy dumni, że opracowaliśmy szczepionkę przeciw COVID-19 w rekordowym czasie, w trakcie globalnej pandemii, i uratowaliśmy niezliczone życia. Informacje Pfizera dotyczące szczepionki przeciw COVID-19 są rzetelne i oparte na badaniach naukowych, a firma stoi za bezpieczeństwem i skutecznością swojej szczepionki. Pfizer uważa, że zarzuty stanu są bezpodstawne i odpowie na pozew w odpowiednim czasie” – napisano.
Dodano, że „Pfizer jest głęboko zaangażowany w dobro pacjentów, którym służy. Od momentu uzyskania wstępnej autoryzacji FDA w grudniu 2020 r. szczepionka Pfizer-BioNTech przeciw COVID-19 została podana miliardom ludzi, wykazała korzystny profil bezpieczeństwa we wszystkich grupach wiekowych i pomogła chronić przed ciężkimi skutkami COVID-19, w tym hospitalizacją i zgonami”.
W pozwie prokuratora generalnego stanu Floryda można przeczytać: „’Ci ludzie to przestępcy’. Tak oświadczył Albert Bourla – prezes i dyrektor generalny giganta farmaceutycznego Pfizer Inc. – w odniesieniu do mieszkańców Florydy, którzy odważyli się publicznie wyrazić obawy dotyczące bezpieczeństwa szczepionki Pfizera przeciwko COVID-19. Ale jak to często bywa w przypadku osób uciekających się do gróźb i cenzury, to Pfizer i Bourla łamali prawo, a nie ‘przestępcy’, których znieważyli”.
Prokurator dodał, że „[w] szczytowym momencie pandemii COVID-19 mieszkańcy Florydy stanęli w obliczu bezprecedensowego poziomu niepewności. Martwili się o to, jak chronić swoich bliskich i siebie przed nieznanym wcześniej wirusem. Właściciele firm, pracownicy i konsumenci doświadczyli szoku gospodarczego, który zdarza się raz na pokolenie. Wielu mieszkańców Florydy — podobnie jak ich rodacy w całym kraju — desperacko szukało wyjścia z pandemii. Dostrzegając tę desperację — i niezwykłą szansę na zysk, jaką ona niosła — Pfizer i Bourla postawili wszystko na szczepionkę mRNA przeciwko COVID-19. Ale ten wielki zakład wiązał się również z poważnym ryzykiem: Pfizer mógł uzyskać pożądane niespodziewane zyski tylko wtedy, gdy znaczna część Amerykanów, w tym mieszkańcy Florydy, przyjmie jego nowatorską szczepionkę. Wielu było sceptycznych. Szczepionka wykorzystywała nową technologię mRNA, o której większość konsumentów nie miała pojęcia. Szczepionka została również opracowana i przetestowana w bezprecedensowo krótkim czasie, przy praktycznie zerowej przejrzystości. Co więcej, Pfizer specjalnie negocjował z rządem federalnym, aby zminimalizować jakąkolwiek przejrzystość i nadzór w jej rozwoju”.
I dalej: „Aby zminimalizować to ryzyko biznesowe i zapewnić sobie niespodziewane zyski, Pfizer rozpoczął szeroko zakrojoną kampanię marketingową na Florydzie, by zwiększyć popyt wśród konsumentów. Ta marketingowa ofensywa obejmowała niezliczone wywiady dla mediów udzielane przez dyrektorów firmy, a także inne mechanizmy bezpośredniej komunikacji z konsumentami na Florydzie. Pfizer wydał ponad 10 miliardów dolarów na reklamę w latach 2020–2023. Kampania Pfizera koncentrowała się na dwóch głównych tematach. Po pierwsze, Pfizer zapewnił konsumentów na Florydzie, że jego szczepionka nie stanowi istotnego zagrożenia dla bezpieczeństwa. Na przykład, w jednym z wywiadów transmitowanych w telewizji ogólnokrajowej, Bourla stwierdził, że firma nie zaobserwowała ‘ani jednego sygnału [bezpieczeństwa]’ związanego ze szczepionką. To skupienie się na rzekomym bezpieczeństwie szczepionki stanowiło bezpośrednią odpowiedź na powszechne obawy społeczne dotyczące produktu farmaceutycznego, który został opracowany w niezwykle przyspieszonym tempie, z wyjątkowo ograniczonym zakresem testów i nadzoru oraz wykorzystującego nowatorską technologię mRNA. Po drugie, Pfizer twierdził, że masowe szczepienia były konieczne, aby powstrzymać przenoszenie się COVID-19. W rzeczywistości oskarżeni twierdzili, że mieszkańcy Florydy mają moralny obowiązek zaszczepienia się, aby zapobiec przenoszeniu COVID-19 na tych, których ‘najbardziej kochają’, a których ‘narażają na ryzyko’, jeśli konsumenci pozostaną niezaszczepieni. Podczas tej kampanii nacisku oskarżeni przekazali konsumentom, że szczepionka firmy zapobiega przenoszeniu COVID-19. Jak później przyznali oskarżeni, ten nacisk na transmisję ‘działał’ i odegrał istotną rolę w napędzaniu popytu konsumenckiego”.
Wskazano, że „firma Pfizer nie zadowalała się jedynie promowaniem własnej narracji”, ale „starała się również zdusić wszelki sprzeciw, który mógłby wpłynąć na popyt konsumencki – na przykład nazywając tych, którzy ośmielili się kwestionować publiczne twierdzenia Pfizera, ‘przestępcami’”.
Kampania marketingowa okazała się skuteczna i firma zarobiła ponad 80 miliardów dolarów tylko ze sprzedaży szczepionki przeciw COVID-19. Kierownictwo Pfizera również odniosło osobiste korzyści. „Bourla, na przykład, otrzymał prawie 102 miliony dolarów wynagrodzenia w latach 2020–2023. Kwota ta nie obejmuje jego zysków ze sprzedaży akcji Pfizera, których cena wzrosła w wyniku publicznej kampanii marketingowej firmy, ani zysków z jego samochwalczej książki z 2022 roku ‘Moonshot: Inside Pfizer’s Nine-Month Race to Make the Impossible Possible’”.
„Jak się jednak okazało, ‘przestępcy’ kwestionujący szczepionki Pfizera mieli rację. Kampania marketingowa Pfizera, która przyniosła rekordowe zyski, opierała się na oszustwie i kłamstwach. Podczas gdy Pfizer przekonywał konsumentów, że szczepionka nie stanowi istotnego zagrożenia dla bezpieczeństwa – i aktywnie starał się zdyskredytować tych, którzy twierdzili co innego – Pfizer był świadomy danych odzwierciedlających poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa, które ukrywał przed opinią publiczną. Na przykład firma Pfizer wiedziała, że dane wskazują, iż jej szczepionka przeciw COVID-19 była powiązana z zapaleniem mięśnia sercowego i zapaleniem osierdzia u nieletnich; miał powody, by sądzić, że jego szczepionka przeciw COVID-19 będzie powodować działania niepożądane u kobiet w ciąży i ich nienarodzonych dzieci w pierwszym trymestrze ciąży, w tym poronienia (zaniepokojenie wyrażone przez Anthony'ego Fauciego, Głównego Lekarza Viveka Murthy'ego i CDC, dyrektor Rochelle Walensky w niedawno ujawnionych wiadomościach tekstowych); i miał pod kontrolą tysiące raportów o innych zdarzeniach niepożądanych, w tym udarach mózgu, a nawet zgonach, zwłaszcza wśród osób starszych. Podobnie, podczas gdy Pfizer pouczał konsumentów o ich moralnym obowiązku zaszczepienia się w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się COVID-19, Pfizer wiedział, że nawet nie przetestował wpływu szczepionki na transmisję. Postępowanie Pfizera wprowadziło konsumentów na Florydzie w błąd, gdy podejmowali jedne z najbardziej wrażliwych decyzji zdrowotnych w swoim życiu. Ostatecznie, niewłaściwe postępowanie Pfizera opiera się na paternalistycznym założeniu, że konsumentom na Florydzie nie można ufać w kwestii prawdy o produktach Pfizera. To obraźliwe założenie jest sprzeczne z zasadami leżącymi u podstaw Ustawy o oszustwach i nieuczciwych praktykach handlowych na Florydzie („FDUTPA”)”.
Prokurator generalny James Uthmeier domaga się nałożenia szeregu kar cywilnych i odszkodowania od firmy Pfizer oraz jej prezesa, a ponadto wydania nakazu zmuszającego firmę i jej prezesa do zaprzestania naruszeń poprzez zamieszczanie informacji o bezpieczeństwie szczepionki wprowadzających w błąd konsumentów.
Powództwo opiera się na prawie stanowym, a nie federalnym i dotyczy odszkodowań za marketing wprowadzający w błąd. Nie można na jego podstawie dochodzić odszkodowań w imieniu konkretnych osób i rodzin, których bliskich zmarli w wyniku przyjęcia szczepionki.
Prokurator generalny domaga się zadośćuczynienia w formie licznych kar cywilnych.
Floryda to był jeden z pierwszych stanów, którego gubernator Ron DeSantis zmienił kurs polityki covidowej, łagodząc lockdown i ograniczenia biznesowe. Gubernator chciał rozliczenia osób odpowiedzialnych za narzucanie zgubnej polityki covidowej. Jednak, w styczniu 2025 roku wielka ława przysięgłych stanu Floryda nie znalazła dowodów na to, aby producenci szczepionek przeciwko COVID-19 naruszyli przepisy federalne lub stanowe podczas produkcji i dystrybucji szczepionek.
W pozwie zwrócono uwagę, że „bezpieczeństwo powinno być w rzeczywistości priorytetem”, a „Pfizer świadomy wielu zdarzeń niepożądanych i sygnałów bezpieczeństwa związanych ze swoją szczepionką przeciwko COVID-19” utrzymywał opinię publiczną w błędzie.
„Firma Pfizer wiedziała, że jej szczepionka stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa w przypadku zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia, zwłaszcza wśród mężczyzn poniżej 18. roku życia. Kiedy w styczniu 2023 roku Bourla twierdził, że Pfizer nie zaobserwował ani jednego sygnału bezpieczeństwa, firma Pfizer była świadoma sygnału bezpieczeństwa dotyczącego zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia spowodowanego przez jej szczepionkę przeciwko COVID-19, szczególnie u mężczyzn poniżej osiemnastego roku życia (…). Od samego początku szczepionka Pfizera przeciwko COVID-19 była powiązana z przypadkami zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia. Na początku 2021 roku wojsko amerykańskie odnotowało przypadki zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn w ciągu czterech dni od podania szczepionki Pfizera przeciwko COVID-19, zgodnie z raportem dla Komisji ds. Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów (wrzesień 2023 r.)”.
„Do czerwca 2021 r. lekarze wojskowi stwierdzili związek między szczepionką przeciwko COVID-19 a zapaleniem mięśnia sercowego u co najmniej 23 pacjentów wojskowych, u których nie stwierdzono żadnych problemów kardiologicznych przez okres od 12 do 96 godzin po szczepieniu mRNA przeciwko COVID-19, po czym rozwinęło się u nich zapalenie mięśnia sercowego. Kiedy ówczesny Departament Obrony dokonał przeglądu danych swojego systemu opieki zdrowotnej za 2021 r., stwierdził, że ‘osoby, które niedawno zostały zaszczepione, wykazywały się częstością występowania u nich zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia 2,6 i 2,0 razy wyższą w porównaniu z osobami, które nigdy nie były szczepione’. 3 marca 2021 r. izraelskie Ministerstwo Zdrowia skontaktowało się z CDC w sprawie zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia związanego ze szczepionką Pfizera przeciwko COVID-19: ‘Obserwujemy dużą liczbę przypadków zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia u młodych osób wkrótce po szczepieniu szczepionką Pfizera przeciwko COVID-19. Chcielibyśmy omówić tę kwestię z odpowiednim ekspertem z CDC’. Izrael śledził przypadki zapalenia mięśnia sercowego i hospitalizacje, które wystąpiły wkrótce po otrzymaniu szczepionki Pfizera przeciwko COVID-19. Pfizer miał wiedzę o raportach medycznych w Izraelu dotyczących jego szczepionki oraz zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia, ponieważ Izrael zgodził się udostępniać dane medyczne Pfizerowi. 1 czerwca 2021 r. grupa robocza Doradczego Komitetu ds. Praktyk Szczepień Ochronnych CDC wydała zawiadomienie, w którym stwierdzono, że ‘w ciągu 30 dni od otrzymania drugiej dawki szczepionki Pfizer lub Moderna «zaobserwowano większą niż oczekiwano liczbę przypadków zapalenia mięśnia sercowego/zapalenia osierdzia u osób w wieku 16–24 lat»’. Rzecznik firmy Pfizer wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że ‘firma jest świadoma doniesień o przypadkach zapalenia mięśnia sercowego i że «nie stwierdzono związku przyczynowego ze szczepionką». Tego samego dnia izraelskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że przypadki zapalenia serca u osób, które otrzymały szczepionkę Pfizera przeciwko COVID-19, ‘prawdopodobnie były związane ze szczepieniem’. Po tym, jak CDC otrzymało 1200 zgłoszeń zapalenia serca związanych ze szczepionką przeciwko COVID-19, pod koniec czerwca 2021 r. FDA dodała ostrzeżenie o ryzyku zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia do karty informacyjnej szczepionki przeciwko COVID-19 firm Pfizer (i Moderna)” - czytamy.
Jeszcze 13 marca 2022 roku w wywiadzie dla programu CBS News Face the Nation, wyemitowanym na Florydzie, Bourla skrytykował stan Floryda za niezalecanie szczepionki Pfizera zdrowym dzieciom w wieku od pięciu do siedemnastu lat.
Tymczasem analizy wykazywały, że szczepionka powodowała nie tylko zapalenie mięśnia sercowego i zapalenie osierdzia, a także ostre zwały serca i zakrzepicę. Bourla jeszcze w styczniu 2023 roku nadal utrzymywał, że nie ma jakichkolwiek sygnałów, które świadczyłyby o niebezpieczeństwie szczepionek Pfizera, gdy w tym samym czasie CDC donosiło - chociaż bagatelizowało doniosłość - skutków w postaci zapalenia mięśnia sercowego i/lub zapalenie osierdzia po otrzymaniu szczepionek mRNA przeciwko COVID-19.
Te skutki występowały przede wszystkim u nastolatków i młodych dorosłych mężczyzn w wieku 16 lat i starszych, w ciągu 7 dni po otrzymaniu drugiej dawki szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 (Pfizer-BioNTech i Moderna).
Pfizer wprowadzał w błąd, twierdząc, że szczepionka jest bezpieczna dla kobiet w ciąży i ich dzieci w pierwszym trymestrze, podczas gdy wiadomo było, że powoduje poronienie. W wielu innych przypadkach dochodziło do przedwczesnych porodów, w dodatku martwych dzieci. Szczepionki powodowały także inne zaburzenia związane z miesiączkowaniem, ale nie tylko, jak również udary i przyczyniały się do śmierci osób w wieku podeszłym.
„Pfizer nie publikował publicznie danych o zdarzeniach niepożądanych ze swojej bazy danych”, a dokumenty z danymi dotyczącymi zdarzeń niepożądanych firmy Pfizer uzyskiwano dopiero w drodze postępowania sądowego.
„Pfizer otrzymywał tak wiele zgłoszeń o zdarzeniach niepożądanych, że musiał zatrudnić 600 dodatkowych pracowników na pełen etat i spodziewał się zatrudnić kolejnych 1800 do czerwca 2021 r. To był dopiero wierzchołek góry lodowej. Pfizer nie zdawał sobie sprawy ze ‘skali zaniżania zgłoszeń’, ale znaczne zaniżanie zgłoszeń było prawdopodobne”.
„Publiczne oświadczenia firmy Pfizer, że jej szczepionka przeciwko COVID-19 nie budzi żadnych obaw dotyczących bezpieczeństwa, wprowadziły opinię publiczną w błąd i pominęły posiadane przez nią dane dotyczące działań niepożądanych. Do dziś Pfizer wydaje publiczne oświadczenia dotyczące swojej szczepionki przeciwko COVID-19, które nie odzwierciedlają w pełni jej bezpieczeństwa” - czytamy.
Także wywieranie presji na innych ludzi, którzy nie chcieli się zaszczepić było niedopuszczalne.
Stan domaga się od sądu, aby zmusił firmę Pfizer do zaprzestania zarzucanego jej działania, nałożył grzywny w wysokości 10 000 dolarów za każde naruszenie przepisów lub 15 000 dolarów w przypadku szkód wyrządzonych osobom starszym lub niepełnosprawnym, a także zwrócił zyski. Z treścią pozwu można zapoznać się pod tym linkiem: https://www.myfloridalegal.com/sites/default/files/oag-v.-pfizer_filed-complaint.pdf .
Źródło: floridaphoenix.com, myfloridalegal.com
AS





