Francuska lewica fałszuje historię. Próbują ze świętej uczynić symbol LGBT

dArc.jpg
fot. pixabay.com

Francuska lewica przedstawia Joannę d'Arc jako symbol... LGBT. W departamencie Ille-et-Vilaine pomnik św. Joanny d'Arc został przykryty transparentem LGBT i tęczowymi flagami. Rozpaliło to nawet debatę na temat zawłaszczenia symboli historycznych. Robienie ze Świętej „ikony queer” to nie tylko nadużycie moralne, czy stawianie do góry nogami francuskiej historii, ale można tu przytoczyć słynne powiedzenie Charlesa-Maurice’a de Talleyranda - „to gorzej niż zbrodnia, to błąd”.

Oszustwo historyczne polega na tym, że w ręce Joanny d'Arc wkłada się sztandar idei, których nigdy nie broniła. Do tego nadużycia doszło w Romagné, miasteczku niedaleko Fougères (Ille-et-Vilaine), gdzie stoi od lat pomnik Dziewicy Orleańskiej. 6 czerwca na pomniku pojawiły się symbole LGBT. Mer miasteczka Aline Le Bouedec ostro skrytykowała tego typu profanacje - „rozumiemy, że pojawiają się takie opinie, ale jeśli wiąże się to ze zbezczeszczeniem pomnika to jest to niedopuszczalne”. Dodała, że dla oczyszczenia pomnika z napisów konieczne będzie zamówienie specjalistycznej firmy, ponieważ posąg jest wykonany ze specjalnego stopu, który wymaga też specjalistycznej wiedzy do jego naprawy. Winni dewastacji nie są trudni do zidentyfikowania. Do aktu wandalizmu doszło tego samego dnia, kiedy odbywał się tzw. „Marsz Równości” w pobliskim Fougères. Uczestniczyło w nim około 200 osób.

Na tym nie koniec przypisywania Joanny d’Arc do ideologii LGBT. W Compiègne, gdzie Joanna d'Arc została pojmana przez Anglików w 1430 roku, organizatorzy parady Gay Pride zaplanowanej tutaj na 13 czerwca, też posłużyli się wizerunkiem świętej. Rzeczywisty sztandar Joanny, który powstał w Tours, był ozdobionym symbolem królewskich lilii - „fleur-de-lis” i postacią Chrystusa Króla. Na plakacie zachęcającym do parady, użyto wizerunku Joanny d’Arc z wygoloną głową, kolczykami w uchu i na brwi, a to wszystko m.in. na tle flagi… Palestyny. Dodatkowo estetyka plakatu jest wyjątkowo paskudna.

Zróbmy to razem!

Warto wyjaśnić skąd wzięły się fantazje o rzekomej „niebinarności” Joanny d’Arc. Popularyzacja chorej idei wywodzi się z USA, gdzie Madonna wykonała piosenkę „Joan of Arc”, w której interpretuje wizerunek świętej jako kobiety transpłciowej. Jej teledysk kończy się słowami: „Chodziłam po tej ziemi jako osoba czarnoskóra, queer i nosicielka wirusa HIV, ale żadna transgresja nie była tak silna, jak nadzieja, którą czuję ”. No i poszło w pop-kulturę.

Jednak jeszcze wcześniej, bo w roku 1936 roku, nie historyk, ale poetka Vita Sackville-West opublikowała „biografię” Świętej, w której uznała Joannę za... lesbijkę, dość „tfu-rczo” interpretując zeznania z jej z procesu, które wskazywały, że „dzieliła łóżko z kobietami, a nie z mężczyznami”. Idea szargania wizerunku Joanny przypadła do gustu i innym. W 2008 roku dramatopisarka Carolyn Gage zadedykowała jej następujące słowa: „Joanna cierpiała na anoreksję, była młodą uciekinierką, ofiarą kazirodczego i alkoholowego ojca. Kochała kobiety. Zginęła, bo nosiła męskie ubrania”.

Utrwalanie tych bzdur trwało dalej. I tak transseksualista Leslie Feinberg, znany z napisania powieści „Stone Butch Blues”, zaliczył już Joannę d’Arc do „grona najbardziej wpływowych transpłciowych wojowniczek w historii”. Z kolei propagatorka ideologii LGBT+, Sarah Prager wymieniła ją w książce dla młodzieży, jako jedną z 23 postaci, „które zmieniły świat”.

Niektórzy stawiają tezę, że to nurzanie świętej w bagnie zboczeń to zaplanowana operacja i odpowiedź na to, że Joanna d'Arc jest przede wszystkim symbolem prawdziwej wiary, patriotyzmu i miłości do ojczyzny.  Celebryta i syn piosenkarza Khaleda, niedawno, bo 5 czerwca w wywiadzie radiowym dla RMC stwierdził, że  Joanna d'Arc jest „ikonicznym pomnikiem dla rasistów w tym kraju”. Być może właśnie z tego powodu postanowiono jej wizerunek Francuzom obrzydzić…

BD

Źródło: Valeurs

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: