Francuskie klasztory błyskawicznie znikają – z jednym wyjątkiem. Chodzi o łacinę

W ciągu ostatnich 20 lat zamknięto we Francji 20 klasztorów, podaje portal Rorate Caeli. Co ciekawe: nie został jednak zamknięty żaden klasztor, w którym modlono się tylko po łacinie.
Sytuację klasztorów kontemplacyjnych we Francji przeanalizowała socjolog Isabelle Jonveaux, a wyniki opublikowała na łamach magazynu "La Vie". W ciągu ostatnich dwóch dekad zamkniętych zostało 21 proc. męskich klasztorów i 32 proc. żeńskich, w sumie - około 30 proc. wszystkich. Tempo ich zamykania przyspiesza. Jak wskazuje blog Rorate Caeli, do 2015 roku zamykano średnio cztery klasztory na rok. Obecnie zamknięć jest około dziesięciu rocznie...
Klasztory tracą różne zakony: karmelitański, benedyktyński, cysterski, dominikański. Laicyzacja dotyka wszystkich.
Albo prawie wszystkich. Jest jeden znaczący wyjątek. Otóż w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie został zamknięty żaden klasztor, w którym oficjum odmawia się wyłącznie po łacinie.
Spośród klasztorów z językiem francuskim zamknięto 34 procent. Spośród klasztorów, gdzie oficjum jest częściowo po francusku, a częściowo po łacinie, zamknięty 19 procent. Spośród tych wyłącznie z językiem łacińskim, ani jednego.
Jakie są przyczyny tego zjawiska, można pewnie długo dyskutować. Jedno jest jednak faktem: jeżeli francuski monastycyzm żyje, to zwłaszcza tam, gdzie ma oblicze tradycyjne.
Źródło: rorate-caeli.blogspot.com
Pach






