Le Pen mówi o zakazie burek. Prawica zarzuca jej populizm, lewica – naśladowanie... Iranu

Liderka francuskiej prawicy Marine Le Pen ogłosiła, że jeśli wygra przyszłoroczne wybory prezydenckie, to będzie dążyła do zakazania noszenia hidżabu przez muzułmanki w miejscach publicznych. Pomysł spotkał się z krytyką ze strony poprawnych politycznie potencjalnych kandydatów w wyborach.
Le Pen napisała w poniedziałek wieczorem na platformie X, że zaproponowałaby obywatelom – w drodze referendum – ustawę „o walce z ideologiami islamistycznymi”, a jednym z działań byłoby karanie za noszenie „islamistycznej zasłony w miejscach publicznych”.
Zapowiedź wywołała krytykę ze strony innych polityków, poczynając od mieniących się prawicowcami aż po skrajną lewicę. Debata na temat noszenia hidżabu powraca we Francji regularnie, a teraz stała się przedmiotem komentarzy polityków, którzy tak jak Le Pen zadeklarowali start w wyborach prezydenckich.
Szef skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (LFI) Jean-Luc Melenchon oskarżył Le Pen o zamiar utworzenia „policji w stylu irańskim do spraw ubioru”. Lider prawicowej partii Republikanie (LR) Bruno Retailleau, który popiera zakaz hidżabu na rozgrywkach sportowych, oznajmił we wtorek w radiu RTL, że „populiści” nie dotrzymają obietnic, ponieważ „świetnie wiedzą, że nie są one możliwe do zastosowania”. Były centroprawicowy premier Edouard Philippe wezwał, by przestrzegać obecnych przepisów zakazujących noszenia hidżabu w szkole i zabraniających strojów islamskich całkowicie zasłaniających twarz (nikab) i ciało (burka).
Wcześniej nawet sama prawica związana z Le Pen przyznawała, że zakaz byłby trudny do wdrożenia. Współpracownik kandydatki na prezydenta, Jordan Bardella, który kieruje obecnie jej partią – Zjednoczeniem Narodowym (RN) mówił w 2025 roku, że taki krok „nie nastąpiłby z dnia na dzień” i jego wejście w życie byłoby „skomplikowane”.
Zapowiedzi Le Pen następują w czasie, gdy sondaże dają jej prowadzenie w przyszłorocznych wyborach prezydenckich i przewagę nad wszystkimi innymi pretendentami, bez względu na ich opcję polityczną.
Portal Politico podał, powołując się na osobę z otoczenia Le Pen, że liderka prawicy chciałaby włączyć zakaz do ustawy o walce z radykalnym islamizmem. Ustawa byłaby poddana pod referendum, co miałoby być sposobem na uniknięcie debaty na temat religii, a skupienie jej na ideologii islamskiej – powiedział rozmówca portalu.
Według raportu z 2023 roku hidżab nosi we Francji 26 procent kobiet wyznania muzułmańskiego w wieku od 18 do 49 lat. W szkołach od 2004 roku obowiązuje zakaz wszystkich religijnych nakryć głowy, a więc nie tylko muzułmańskich chust, lecz również żydowskich kip (jarmułek).
Źródło: PAP / Anna Wróbel, Paryż







