Globalistom nie podobają się wybory w Polsce. Wśród problemów krytyka migracji i LGBT

25519303-scaled-e1747675901147.jpg
fot.PAP/Leszek Szymañski

Biuro Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie opublikowało swoje stanowisko wobec wyborów prezydenckich w Polsce. Przedstawiciele międzynarodowego gremium przyznali, że głosowanie było demokratyczne. Dostrzegli jednak poważne naruszenia standardów… którymi miały być przykłady krytyki lobby LGBT i nadmiernej migracji.

Z komunikatu warszawskiego biura OBWE dowiadujemy się o „zastrzeżeniach”, jakie budzić mogła zakończona właśnie I tura wyborów prezydenckich.

– Kampania wyborcza pokazała siłę Polski jako dynamicznej demokracji, ale aby ją umacniać, trzeba zasypać głębokie podziały polityczne poprzez dialog, który połączy różne środowiska i poglądy – oceniła Dunja Mijatović, szefowa misji obserwacyjnej podległej OBWE w Warszawie.

Zróbmy to razem!

Jej zdaniem podczas prezydenckiego wyścigu doszło do naruszenia standardów. Niezadowolenie Mitajovic wywołały konserwatywne poglądy części kandydatów, takie jak chęć ochrony prawa naturalnego i państwowych granic.  – Niepokój wzbudziły przekazy niektórych kandydatów, wymierzone w migrantów, społeczność LGBTI oraz grupy etniczne i religijne – szczególnie akcenty ksenofobiczne i antyukraińskie – skarżyła się przedstawicielka międzynarodowej organizacji.

W raporcie podkreślono również, że dzień wyborów przebiegł spokojnie, a organizacja procesu głosowania była profesjonalna, choć w wielu miejscach nie zapewniono pełnej tajności głosowania. Zastrzeżenia wzbudziło też zaangażowanie urzędników państwowych w kampanię – granica między obowiązkami służbowymi a agitacją polityczną była często, w ocenie OBWE, zbyt słabo zaakcentowana.

Zwrócono również uwagę na niski udział kobiet w życiu politycznym, przejawiający się zaledwie dwiema kandydatkami wśród 13 osób ubiegających się o urząd głowy państwa.

(PAP)/oprac. FA

Trzaskowski-Nawrocki-wybory-urna_02.jpg

Filip Obara: Czy jest sens głosować przeciwko Trzaskowskiemu?

Jesteśmy jak wyrośnięte dzieci w wielkim domu dziecka. Brak nam ojców narodu i duchowych pasterzy. Łudzi się nas rzekomym wpływem na bieg wydarzeń, ale w rzeczywistości możemy tylko opuścić tę ponurą placówkę i spróbować żyć na własną rękę, mając świadomość, że macki „dyrekcji” nadal mogą nas dosięgnąć. Byśmy byli prawdziwie wolni i rządzili się samodzielnie, musimy obalić dyrekcję i zburzyć dom d...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: