Islamista wjechał w Paradę Równości w Berlinie. Tak się kończą ideały lewicy

W sobotę 25 lipca odbywała się w Berlinie tzw. parada LGBT (Christopher Street Day). Około godziny 22:00 w grupę ludzi wjechał jednak islamski terrorysta.
Ataku dokonał 21-letni Abdul Ballout. Urodził się w samym Berlinie w rodzinie imigrantów z Libanu. Uważa się za członka Państwa Islamskiego.
Około godziny 22:00 islamista wjechał w grupę ludzi zgromadzonych w okolicy parku Tiergarten z okazji homoseksualnej parady.
Policja wiedziała, kim jest Ballout: już w przeszłości atakował ludzi, napadał. W maju tego roku 21-letni Abdul wyszedł z zakładu karnego dla młodzieży. Tylko po to, by zabić.
Islamista zabił na miejscu 1 osobę a 3 kolejne ciężko zranił. Uciekł z miejsca zdarzenia, obecnie ściga go niemiecka i europejska policja.
Lewica uważa, że może z jednej strony wspierać środowiska LGBT, a z drugiej ściągać do Europy masy islamistów z Afryki i Bliskiego Wschodu. W ten sposób, jak argumentują lewicowcy, skruszeje chrześcijański Zachód, który miałby być "źródłem zła".
Jak wygląda w praktyce nowy lewicowy świat, pokazują właśnie wydarzenia z Berlina. Wielka parada ku czci skłonności LGBT, zakończona krwawym atakiem imigranta, opętanego islamistyczną ideologią nienawiści.
Źródła: Bild.de, PCh24
Pach






