Grzegorz Braun dementuje doniesienia o pakcie senackim. „To raczej miejska legenda”

Media coraz częściej informują o możliwym pakcie senackim szeroko rozumianej prawicy. Takie doniesienia dementuje jednak Grzegorz Braun. - Ten pakt senacki to jest teraz taki bardziej potwór Loch Ness. To jest raczej miejska legenda – i to miejska ze szczególnym uwzględnieniem Nowogrodzkiej w Warszawie – powiedział lider Konfederacji Korony Polskiej.
W rozmowie z Markiem Skalskim Braun przypomniał, że jego ugrupowanie już w ubiegłym roku proponowało zawarcie takiego porozumienia. Jak twierdzi, odpowiedzią miała być „głucha cisza albo pewne seansiki pogardy, lekceważenia i nienawiści”, które trwają do dzisiaj. - Co pójdzie do telewizora, radia jakiś tam funkcjonariusz czy to z okolic Nowogrodzkiej (…) czy też ze strony kancelarii prezydenta, no to rytualnie się zarzeka i dystansuje, i dyktuje do protokołu, że nigdy przenigdy nic wspólnego z Konfederacją Korony Polskiej, a już zwłaszcza ze mną osobiście mieć nie będzie – zauważył Braun.
Polityk przypuszcza jednak, że prawicowi wyborcy negatywnie oceniają otaczanie Konfederacji Korony Polskiej „kordonem sanitarnym” przez inne partie. Jego zdaniem właśnie dlatego mogą pojawiać się informacje o możliwym porozumieniu. - A być może operują oni też jakimiś przedwcześnie rozpuszczanymi pogłoskami o mojej niechybnej, nagłej śmierci. Być może o to chodzi, że rzeczywiście wmawiają sobie i wmawiają innym, że problem się rozwiąże, dlatego że ja jakoś zniknę i wówczas szeroki front gaśnicowy rozpierzchnie się, a Konfederacja Korony Polskiej popadnie w rozsypkę, konfuzję i niezdolność do działania. Otóż, z całą pewnością nic takiego się nie wydarzy (…) – zapewnił europoseł.
KKP z własnymi kandydatami
Grzegorz Braun poinformował więc, że jego partia wystawi własnych kandydatów do Senatu. - Skoro inni się na nas obrażają, to nie jest powód, żebyśmy my obrażali się na rzeczywistość i będziemy mieli zaszczyt prezentować Państwu kandydatów na senatorów niepodległej Rzeczpospolitej. Tych senatorów niepodległości, tych przyszłych, daj Boże, senatorów – powiedział.
Jak zaznaczył, nie wszyscy kandydaci KKP będą wywodzić się bezpośrednio z partyjnych struktur. - W duchu szerokiego frontu gaśnicowego nosimy się z zamiarem popierania także takich kandydatów politycznie „ekumenicznych”, którzy powinni być oczywistym wyborem dla wyborców prawicowych, wolnościowych, narodowych, konserwatywnych, tradycjonalistów, a nawet i niekonserwatywnych oryginałów, którzy doszlusowali do szerokiego frontu gaśnicowego, stając mocno na wspólnym gruncie pryncypium odzyskania niepodległości, suwerenności Polaków u siebie, na swoim, we własnym państwie – podkreślił europoseł.
Na koniec Braun stwierdził, że nie potwierdza informacji o możliwym porozumieniu. Dodał, że gdyby sytuacja rzeczywiście uległa „korzystnej zmianie”, to poinformowałby o tym publicznie. - Dzisiaj niestety, bez satysfakcji, bez cienia niskiej satysfakcji, muszę powiedzieć, że tutaj dominuje niestety jakieś kompletne zaczadzenie, jakaś autointoksykacja własną propagandą – podsumował lider Konfederacji Korony Polskiej.
Źródło: nczas.info
AF






