Hantawirus nie wypalił, czas na ebolę? WHO ogłosiło stan epidemii w DR Konga

Jeszcze nie minęła panika medialna z udziałem hantawirusa, by serwisy informacyjne na całym świecie zdominowały nagłówki o kolejnym wirusie. W mediach zawrzało po tym, jak WHO ogłosiło stan epidemii w Demokratycznej Republice Konga. Eksperci przekonują, że „tylko skoordynowana odpowiedź międzynarodowa” może powstrzymać rozwój epidemii. Jeżeli zagrożenie jest poważne, może najwyższy czas zamknąć granice przed masowo przybywającymi do Europy osadnikami?
Według najnowszych danych przekazanych przez rząd w Kinszasie, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 131, a 513 osób wykazuje objawy zakażenia. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) natychmiast zareagowała, zwołując specjalny komitet ds. sytuacji nadzwyczajnych. W niedzielę ogłoszono stan epidemii.
Stany Zjednoczone rozważają ewakuację niewielkiej grupy swoich obywateli przebywających w afrykańskim kraju. Amerykanie udadzą się na kwarantannę do bazy wojskowej w Niemczech. Tam też ma być leczony amerykański lekarz, u którego potwierdzono zakażenie Ebolą. Niemiecki rząd już potwierdził gotowość przyjęcia pacjenta.
W obliczu narastającego kryzysu, Departament Stanu USA ogłosił ścisłą współpracę z Africa CDC oraz przeznaczenie 13 milionów dolarów na działania zaradcze. Eksperci podkreślają, że tylko skoordynowane działania międzynarodowe mogą powstrzymać dalszy rozwój epidemii.
Ebola wywołuje gorączkę krwotoczną, która cechuje się wysokim wskaźnikiem śmiertelności. Zakażenie następuje poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami lub wydalinami osoby chorej. Jest to już siedemnasta epidemia Eboli w Demokratycznej Republice Konga od czasu wykrycia wirusa w 1976 roku. Poprzednia fala zakończyła się pod koniec 2025 roku. Najtragiczniejsza w skutkach była epidemia z lat 2018-2020, która pochłonęła ponad tysiąc ofiar we wschodniej części kraju.
Źródło: rmf24.pl / własne PCh24.pl
PR







