Islam i przemoc. Biskup Eleganti nie ma złudzeń, ostre słowa!

Kilka dni temu islamista we włoskiej Modenie wjechał w grupę przechodniów. Ranna została również Polka. Jedna z poszkodwanych osób straciła obie nogi. Po ataku natychmiast stwierdzono, jakoby sprawca miał problemy psychiczne. Problem w tym, że wypisywał też agresywnie antychrześcijańskie e-maile...
O tym oczywistym akcie islamskiej przemocy mówił w rozmowie z włoską "Il Giornale" bp Marian Eleganti ze Szwajcarii, emerytowany biskup pomocniczy diecezji Chur.
- Dlaczego chrześcijanie nie dopuszczają się takich aktów terrorystycznych? Najwyraźniej ich religia oferuje znacznie większy potencjał indywidualnej odporności w obliczu demonicznych aktów przemocy, wymierzonych w niewinnych ludzi, którzy nie mają osobistych relacji ze sprawcą. Benedykt XVI miał absolutną rację, diagnozując problem przemocy w islamie. To oczywisty fakt - powiedział.
- Islam jest niezgodny z naszą koncepcją społeczeństwa i państwa, ukształtowaną przez chrześcijaństwo, z naszą koncepcją wolności religijnej i osobistej wolności sumienia. Islam był religią antychrześcijańską od samego początku - dodał hierarcha.
- Wszędzie doprowadził do zaniku lub niemal całkowitego chrześcijaństwa - podkreślił.
- To pozostaje aktualne do dziś. Wielu lewicowców i muzułmanów podziela dziś swoją fundamentalną wrogość wobec chrześcijaństwa; a przynajmniej żaden z nich nie kiwnąłby palcem, by chrześcijaństwo przetrwało w naszych społeczeństwach. Zamiast tego marzą o erze postchrześcijańskiej - zaznaczył hierarcha.
Jak podkreślił, kiedy tylko muzułmanie zdobędą większość, przekonamy się o prawdziwej skali przemocy, do jakiej jest gotowy islam. - Wtedy tak zwani niewierni, czyli niemuzułmanie, nie będą mieć się już dobrze... - ocenił.
Źródło: Il Giornale
Pach






