Jarosław: ksiądz zaatakowany przez nożownika odprawił Mszę świętą. „Nie odpowiadajmy złem za zło”

mid-26926344-2.jpg
Ks. Adrian głosi kazanie w opactwie w Jarosławiu, fot. PAP/Piotr Polak

Dwa dni po krwawej tragedii w Jarosławiu na Podkarpaciu, ksiądz zaatakowany przez nożownika z Ukrainy, odprawił Mszę świętą. Kapłan modlił się za zamordowanego ks. Stanisława Zbojnowicza, ale również prosił, aby nie odpowiadać złem za uczynione zło.

Miał opatrzoną głowę i dłoń, na twarzy wciąż było widać ślady ataku. Mimo odniesionych ran ksiądz Adrian stanął przed wiernymi i wygłosił kazanie. Dwa dni wcześniej został brutalnie zaatakowany przez 31-letniego mężczyznę pochodzącego z Ukrainy. Napastnik miał przy sobie długi nóż, którym ranił trzech kapłanów, z czego jednego śmiertelnie. Mężczyzna został zatrzymany i aresztowany. Niestety konsekwencją jego ataku była śmierć ks. Stanisława Zbojnowicza, który zmarł w wyniku odniesionych ran.

Poważnych ran doznał ks. Marek, który wciąż walczy o życie. Przed wiernymi przy ołtarzu stanął jednak ks. Adrian, brutalnie pobity i poważnie raniony. Dwa dni po tragedii w Jarosławiu mówił o przebaczeniu, modlitwie za napastnika i przestrzegał przed obarczaniem winą całego narodu. – Zła dokonała konkretna osoba, która odpowiada za swoje czyny – podkreślił ks. Adrian, który podczas Mszy świętej wciąż miał bandaże na rękach i głowie, a także inne poważne rany.

Zróbmy to razem!

„Nie odpowiadajmy złem za zło” – apelował i prosił o przebaczenie sprawcy. Sam powiedział, że przebacza 31-letniemu Ihorowi M. z Ukrainy, który dopuścił się brutalnego ataku. Dodał, że tego przebaczenia chce uczynić również w imieniu zmarłego księdza Stanisława.

– Proszę was o modlitwę za nas. O modlitwę za księdza Stanisława – o pokój jego duszy. O zdrowie dla księdza Marka, który wciąż walczy o życie w szpitalu oraz za mnie, abym jak najszybciej wrócił do swoich obowiązków – mówił.

Później padł również apel o modlitwę za człowieka podejrzanego o atak.

– Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna – powiedział ksiądz Adrian, wskazując na potrzebę jego nawrócenia. Jak podkreślił, odpowiedzią na tragedię powinny być dobro, miłość i przebaczenie.

Ksiądz Adrian zaapelował, aby nie przenosić odpowiedzialności za czyn jednej osoby na cały naród. – Chciałbym też was prosić, abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca. Zła dokonała konkretna osoba, która odpowiada za swoje czyny – powiedział.

Duchowny przypomniał również, że jarosławskie Opactwo Sióstr Benedyktynek od początku wojny na Ukrainie udzielało pomocy potrzebującym. Podkreślił, że wielu Polaków pomagało ukraińskim rodzinom, które uciekały przed konfliktem wojennym. Wskazywał, że Ukraińcy zawsze mogli liczyć na wsparcie, pomoc, opiekę i życzliwość.

– Proszę was, abyście nie odpowiadali złem za zło, abyście odpowiadali miłością, wsparciem i zrozumieniem. Proszę was, abyście się wzajemnie szanowali i wspierali – mówił.

Do ataku nożownika w kompleksie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu doszło w czwartek rano. Napastnik zaatakował kilka osób. Rannych zostało pięć osób – kobieta i czterech mężczyzn. Trzech poszkodowanych doznało bardzo poważnych obrażeń. Jednego z rannych, księdza Stanisława Zbojnowicza, nie udało się uratować.

 

Źródło: zero.pl, kurierlubelski.pl

WMa

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: