Jezus nie miał braci, a Maryja naprawdę była dziewicą. O. Roman Laba wyjaśnia

23ru238t23t8u23ty28.jpg
fot. Wikipedia

Czy Jezus miał braci i siostry zrodzone z Maryi? Nie, wskazuje Kościół katolicki, bo Matka Boża była dziewicą. Błędy w tej kwestii objaśnił paulin, ojciec Roman Laba. 

W sieci rozgorzała dyskusja o problemie dyskutowanym o niemal dwóch tysięcy lat – „rodzeństwie” Jezusa. Jak wiadomo, Matka Boża była dziewicą i zrodziła tylko jednego Syna, Jezusa Chrystusa. Ewangelia mówi jednak o „braciach i siostrach” Zbawiciela. Kościół wskazywał zawsze, że należy to rozumieć w szerokim sensie, jako że wśród Żydów terminy „brat” i „siostra” właśnie tak były używane – nie odnosiły się tylko do opisania ludzi zrodzonych z tych samych rodziców, ale określały też dalsze stopnie pokrewieństwa, na przykład kuzynów. Dlatego w tłumaczeniach przyjmuje się często rozumienie „kuzyni”. 

Jeżeli Jezus Chrystus miałby braci lub siostry zrodzonych z Maryi, to Maryja nie mogłaby być dziewicą - tymczasem Kościół zawsze nauczał o dziewictwie Maryi, a przecież naukę Kościoła określali ci, którzy byli bezpośrednimi depozytariuszami wydarzeń życia Jezusa Chrystusa. Twierdzenia, jakoby Jezus miał braci i siostry w wąskim sensie, zrodzone z Maryi, są rozpowszechniane zwłaszcza przez protestantów, którzy intepretując Pismo Święte w oderwaniu od Tradycji Kościoła – co samo w sobie jest absurdem, bo Pismo ustaliło się właśnie w ramach tej Tradycji – próbują uderzyć w katolickie prawdy wiary i w ten sposób zdelegitymizować Stolicę Apostolską, obalić papiestwo i doprowadzić do upowszechnienia własnych, frywolnych zasad przeżywania wiary chrześcijańskiej.

Zróbmy to razem!

Wspomnianą dyskusję internetową wywołał wykład biblisty prof. Marcina Majewskiego opublikowany na YouTube, a zatytułowany po prostu: „Czy Jezus miał rodzeństwo?”. Profesor przedstawił na ten temat różne koncepcje i analizował tekst biblijny; nie zajmował się twierdzeniami dogmatycznymi, ale samą Biblią. Nie postawił ostatecznie żadnych konkretnych wniosków, prezentując tylko wspomniane odmienne koncepcje. W sumie jednak przytoczył więcej argumentów za rzekomym rodzeństwem Jezusa niż argumentów przeciwnych, co może u widza prowokować zrodzenie opinii, jakoby Kościół mylił się, głosząc dziewictwo Matki Bożej. Nie jest to wniosek konieczny, ale – możliwy na gruncie całości narracji, biorąc pod uwagę ilość przytaczanych argumentów.

Film postanowił skomentować paulin Roman Laba, który posługuje w Browarach pod Kijowem na Ukrainie. Duchowny nagrał w języku polskim film pt. „W kwestii „braci Jezusa” chodzi o Matkę! Komentarz do filmu prof. Marcina Majewskiego”, gdzie wychodzi poza czysto biblijną egzegezę, odnosząc się do Urzędu Nauczycielskiego Kościoła katolickiego. Paulin odwołuje się jednak również do samego tekstu Pisma Świętego, sięga po greckie i aramejskie sformułowania, tak, by przedstawić szczegółowo całe zagadnienie. Czytelnika odsyłamy do całości nagrania, zamieszczonego poniżej.

Na uwagę zasługuje zwłaszcza bardzo istotna uwaga, którą poczynił ojciec Roman Laba. Chodzi o celowość nauki Nowego Testamentu i pierwotnego Kościoła, która mówi o dziewictwie Matki Bożej. Paulin postawił proste pytanie: w jakim celu Nowy Testament miałby nauczać o dziewictwie Maryi, gdyby tego dziewictwa wcale nie było? Przecież w świecie żydowskim wielodzietność była wielkim błogosławieństwem. W sytuacji, w której wciąż żyli domniemani „bracia i siostry” Jezusa nauczanie, że takich braci i sióstr nie było, bo Maryja była dziewicą – byłoby swoistym „samobójstwem”, czymś absurdalnym. Dlatego jedynym logicznym wnioskiem jest to, że Nowy Testament i pierwotny Kościół w ogóle, podaje po prostu to, co było faktem – to znaczy, dziewictwo Matki Bożej.

- Po co pierwsza wspólnota chrześcijan, po co ewangeliści mieliby wymyślać, że Maria jest dziewicą, jeśli wszyscy wokół wiedzieli i znali rzeczywistych braci rodzonych Jezusa? Rzecz w tym, że tradycja o tym, że Maria jest zawsze dziewicą, towarzyszy Kościołowi od początku. Dwie Ewangelie, Mateusza i Łukasza, używają wobec niej wyrazu partenos, dziewica – powiedział o. Roman Laba.

- Ewangelista Mateusz używa tego wyrazu, aby ukazać, że wypełniło się proroctwo Izajasza. „Oto panna”, czyli dziewica,” oto panna pocznie i porodzi syna i nazwie go imieniem Emanue” (Izajasz 7,14). Właśnie Mateusz przywołuje to proroctwo w pierwszym rozdziale – wskazał.

- Autor Ewangelii Mateuszowej korzysta z Septuaginty, gdzie już mamy ten grecki wyraz partenos, dziewica. Ewangelista Łukasz, opowiadając o zwiastowaniu, mówi, że posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef. Co w tym takiego dziwnego? Już św. Augustyn pytał, dlaczego Łukasz podkreśla, że Gabriel był posłany do dziewicy poślubionej mężowi? Przecież tylko dziewica mogła być poślubiona mężowi… Jednak takie podkreślenie ma sens, jeśli dziewictwo Maryi jest ważne dla pierwotnego Kościoła – zaznaczył.

Paulin przytacza następnie słowa Maryi: „Jak to się stanie, skoro nie znam męża?”, które jasno wskazują na dziewictwo Matki Bożej.

- Pierwotny Kościół, jak widzimy to u Mateusza i u Łukasza, używa wobec [Maryi] określenia „dziewica”. Wyobraźmy sobie, że Maryja była dziewicą tylko do urodzenia Jezusa, a następnie prowadziła z Józefem normalne współżycie małżeńskie, tak jak sugeruje większość tych badań, które przywołuje pan profesor Majewski. Owocem tego współżycia miałyby być bracia i siostry Jezusa. Jeśli tak, to dlaczego pierwotny Kościół aż tak komplikuje sobie życie, nazywając Maryję dziewicą, kiedy jeszcze mogli żyć hipotetyczni bracia i siostry Jezusa? Po co byłoby wymyślać dziewictwo Maryi? W imię czego? Przecież dzieci według Starego Testamentu są błogosławieństwem od Pana – powiedział.

Jak dodał, w Starym Testamencie „wyraźnie widać, że właśnie posiadanie potomstwa to jest błogosławieństwo”. Gdyby autorzy Ewangelii „wymyślili” dziewictwo Maryi, to tworzyliby koncepcję „zupełnie niewłaściwą swojej epoce i wcześniejszym pismom. – Wielodzietna matka bardziej uosabiałaby ideę Bożego błogosławieństwa – dodał. Dlatego jest ewidentne, że autorzy Nowego Testamentu byli po prostu przekonani o dziewictwie Maryi.

Ojciec Roman Laba odwołuje się też do różnych fragmentów Nowego Testamentu, wskazując, że padające tam określenia o „braciach” czy „siostrach” Jezusa można spokojnie rozumieć w szerokim sensie, o którym była mowa na początku; innymi słowy, tekst biblijny w żadnej mierze nie narzuca twierdzenia, jakoby Jezus miał braci i siostry zrodzone przez Maryję. Wprost przeciwnie, tekst biblijny wyraźnie wskazuje na dziewictwo Matki Boga.

Całość – w nagraniu.

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: