Mały traktat o Kościele: o członkach Kościoła i roli zbawczej Eklezji

Eklezja-Memling.jpg
Hans Memling, Public domain, via Wikimedia Commons

Wielu ludzi w dzisiejszych czasach deprecjonuje powagę przynależności do Kościoła. Zdaje się im, że albo do Kościoła należą wszyscy „dobrzy ludzie”, albo też, iż nie ma w ogóle potrzeby przynależności do niego. Eklezja jednak, założona przez Zbawiciela, nie jest czymś odrębnym od wiary w Boga i Ewangelii. Kościół tę Ewangelię głosi i przekazuje pokoleniom. Kto jednak należy do tej wspólnoty? Liberalni teologowie będą sugerować, że wszyscy. Niektórzy konserwatyści, iż tylko niektórzy. Jaka jest prawda? W tym artykule postaram się wykazać, na podstawie magisterium Kościoła katolickiego, kto w rzeczywistości jest członkiem Eklezji, a kto nie. Poruszę również zagadnienie zbawczej roli przynależności do Kościoła. Jest do drugi artykuł z mojej serii „Mały traktat o Kościele”. Zapraszam do lektury!

Kto należy do Kościoła? Jakie są warunki przynależności do wspólnoty Chrystusa?

Pełna i formalna przynależność do Kościoła Chrystusa wymaga spełnienia pewnych warunków. Pierwszym, najbardziej podstawowym, jest przyjęcie sakramentu chrztu w sposób ważny. Zgodnie z nauczaniem Koncylium Florenckiego, zawartym w bulli skierowanej do Ormian, „chrzest święty (…) jest bramą życia duchowego; przez niego bowiem stajemy się członkami Chrystusa i uczestnikami ciała Kościoła” (BF, s. 163). Doktryna ta jest oparta na jasnym stanowisku Pisma Świętego. Już św. Paweł pisał do Koryntian i Galatów o tym, iż poprzez ochrzczenie w Duchu zostali włączeni do Kościoła, Eklezji która jest duchowym ciałem Zbawiciela (Por. 1 Kor 12, 13; Gal 3, 27-28).

W pełnej jedności z Kościołem ustanowionym przez Pana Jezusa pozostają jedynie ci, którzy wyznają prawowitą wiarę, która nie jest skażona herezją, czyli zawinionym błędem w sprawach wiary i dogmatów. Papież Pius XII pisał, w swojej encyklice „Mystici corporis”, o tym, że „[d]o rzeczywistych członków Kościoła zaliczać można tylko tych ludzi, którzy przyjęli kąpiel odrodzenia i wyznają prawdziwą wiarę” (BF, s. 375). A więc do formalnych członków Kościoła nie można zaliczać heretyków, apostatów oraz wyznawców innych religii. Albowiem jest tylko jedna prawdziwa wiara, jeden sakrament chrztu oraz Jeden Bóg (Por. Ef 4, 5).

Zróbmy to razem!

Podobnie, zgodnie z nauczaniem biskupa Rzymu, do Kościoła nie należą schizmatycy, czyli ci, którzy nie są w łączności z Rzymem i innymi biskupami katolickimi. Według Piusa XII do mistycznego ciała Chrystusa w pełni należą ci, „którzy nie oderwali się sami w pożałowania godny sposób od organicznej całości Ciała lub nie zostali odłączeni przez prawowitą władzę z powodu ciężkich przestępstw” (BF, s. 375). Schizma jest tak poważnym błędem oraz grzechem, że według Ignacego z Antiochii, jednego z najstarszych pisarzy kościelnych, każdy człowiek, który podąża za schizmatyckimi liderami, „nie odziedziczy Królestwa Bożego” („List do Kościoła w Filadelfii”, 3).

Większość grzechów jednak, nawet jeśli popełniana jest przez prawowitych chrześcijan, nie wyklucza z Kościoła katolickiego. Eklezja, założona przez Chrystusa Pana, składa się zarówno ze świętych oraz grzeszników. Zarówno tych, którzy za grzech pokutują, jak i tych, którzy wciąż nie poprawili swojego życia. „Katechizm Rzymski”, wydany na rozkaz św. Piusa V, podaje jasno, iż istnieją dwa rodzaje ludzi należących do Kościoła, a są to „dobrzy i źli”. Złymi są ci, którzy „chociaż tychże świętości używają, i też Wiarę wyznają jaką i dobrzy, lecz życiem i obyczajami od nich różni są”. Dobrymi nazywani są ci, „którzy nietylko Wiary wyznaniem i świętości (Sakramentów) używaniem, ale też Duchem łaski i związkiem miłości wspołem są złączeni i związani” (KR, s. 157).

Różne poziomy przynależności do Eklezji?

Jak już wspomniałem przy okazji odpowiedzi na pierwsze pytanie, heretycy, schizmatycy, niewierni, żydzi oraz apostaci nie są członkami widzialnego ciała Kościoła. Osoby jednak, które wyznają fałszywe doktryny (heretycy), choć nie są w idealnej łączności z Kościołem, w jakimś stopniu do niego wciąż należą. Podobnie sytuacja ma się ze schizmatykami. Już Katechizm Soboru Trydenckiego porównał ich sytuację do żołnierzy, którzy zdezerterowali z wojska. Tacy bowiem sołdaci nie funkcjonują już we wspólnocie wojskowej, choć wciąż jej podlegają w sensie prawnym i mogą być karani za ucieczkę. Katechizm mówi tak: „Kacerze zaś i odszczepieńcy dlatego wyłączeni są, iż od Kościoła odstąpili i nieinaczej do niego należą, jako zbiegowie od wojska, z którego uciekli” (KR1, s. 158). Więź chrztu jest bowiem niezmywalna, więc nie jest możliwe również całkowite odejście od Eklezji i zerwanie z nią jakiejkolwiek łączności.

Każdy człowiek jednak należy do Kościoła Chrystusowego potencjalnie, tzn. może stać się jego członkiem, jednakże brak posiadania prawdziwej wiary oraz ważnego chrztu stoi na przeszkodzie formalnemu uczestnictwu w ciele Jezusa Chrystusa. Ci jednak, którzy szczerze szukają Boga i prawdy o Nim, a pozostają poza widzialnymi strukturami Kościoła katolickiego bez własnej winy, mogą mieć specjalną relację z Eklezją i jakby przynależeć do niej w pragnieniu. O sytuacji takich osób mówił biskup Rzymu Pius XII na kartach swojej encykliki o mistycznym ciele Chrystusa: „Chociaż bowiem pewne nieświadome pragnienia i tęsknoty pociągają ich ku mistycznemu Ciału Odkupiciela, to jednak są pozbawieni przebogatych darów i pomocy niebieskich, którymi można się cieszyć wyłącznie tylko w Kościele katolickim” (BF, s. 384).

Nauczanie Piusa XII pogłębił Sobór Watykański II. Zgodnie z konstytucją dogmatyczną „Lumen gentium”, chrześcijanie, którzy „nie wyznają całej wiary lub nie zachowują jedności wspólnoty”, czyli protestanci oraz prawosławni, są związani z Kościołem katolickim „z licznych powodów”. Oni bowiem „naznaczeni są chrztem, dzięki któremu łączą się z Chrystusem” oraz często także „uznają i przyjmują inne sakramenty” (BF, s. 477). Nie ma tutaj mowy o pełnej łączności z Eklezją powszechną pod przewodnictwem papieża, aczkolwiek, ze względu na ważność podstawowych sakramentów, istnieje pewien rodzaj więzi między odłączonymi chrześcijanami a Kościołem katolickim. Niechrześcijanie jednak, czyli żydzi, muzułmanie i inni, nie mają takiego rodzaju złączenia z Kościołem. Oni, jeśli szukają prawdy szczerze, są wyłącznie „podporządkowani (…) do Ludu Bożego” (Tamże) i mogą należeć do tego Ludu Boga jedynie w pragnieniu.

Czy Kościół jest potrzebny do zbawienia?

Przynależność do Eklezji, przynajmniej w jakimś nieświadomym pragnieniu, jest warunkiem i koniecznym środkiem do zbawienia wiecznego. Każdy, kto z własnej winy pozostaje poza Kościołem, nie osiągnie wiekuistego życia. Dlatego Koncylium zgromadzone we Florencji, w dekrecie dla jakobitów, orzekło jasno: „Żydzi, heretycy i schizmatycy, nie mogą stać się uczestnikami życia wiecznego” (BF, s. 169). Ci ludzie jednak, którzy przynależą do Kościoła w pragnieniu i nie są winni swojego odłączenia, mogą być zbawieni. Już bł. Pius IX, ostatni władca Państwa Kościelnego, nauczał w liście „Quanto conficiamur moerore” o tym, iż „ci, którzy cierpią z powodu nie dającej się pokonać niewiedzy co do naszej najświętszej religii i którzy gorliwie przestrzegają prawa naturalnego i jego nakazów wpisanych przez Boga w serca wszystkich oraz gotowi służyć Bogu prowadzą życie szlachetne i uczciwe, mogą mocą Bożego światła i łaski osiągnąć życie wieczne” (BF, s. 244-245). To samo nauczanie powtórzył Sobór Watykański II w 16 punkcie konstytucji „Lumen gentium” (Por. BF, s. 478).

Nauczanie katolickie w tej kwestii opiera się głównie na autorytecie i nauczaniu Ojców Kościoła. Już Hieronim, tłumacz Biblii i doktor Kościoła, mówił o tym, że każdy, kto jest poza Kościołem, nie będzie zbawiony: „Nie idąc za nikim innym, jak tylko za pierwszym Chrystusem, łączę się z Waszą Świątobliwością, to jest z katedrą Piotra. Wiem, że na tej opoce jest zbudowany Kościół. Kto by poza tym domem Baranka spożywał, obcym jest. Jeśli ktoś nie będzie w arce Noego, zginie w czasie potopu” (List do papieża Damazego – PL 54, 63). Według zaś Augustyna z Hippony „[p]oza Kościołem katolickim człowiek może mieć wszystko, oprócz zbawienia” (PL 43, 695).

Wykaz skrótów:

BF - Breviarium Fidei, Ignacy Bokwa (red.), Poznań 2007

KR1 - Katechizm Rzymski, t. 1, Komorów 2021

PL - Patrologia Latina

Dominik Bartsch

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: