Kanada wprowadza cenzurę Biblii. Chodzi o kwestie LGBT

bible-5961200_1920.jpg
fot. Obraz pedro_wroclaw z Pixabay

Kanadyjska Izba Reprezentantów odrzuciła ostatnią próbę zablokowania projektu ustawy C-9, grożącej kryminalizacją cytowania Biblii, zwłaszcza fragmentów dotyczących homoseksualizmu. Decyzja została zgodnie określona jako „czarny dzień dla wolności religijnej” oraz „zamach” na chrześcijaństwo.

Ustawa C-9, nazywana potocznie „zakazem Biblii” została oficjalnie przyjęta przez kanadyjski parlament i wkrótce wejdzie w życie. W środę, 17 czerwca, większość posłów odrzuciła wniosek konserwatywnego posła Andrew Lawtona, mający na celu zablokowanie projektu „raz na zawsze”.

„Liberałowie i Bloc Québécois odrzucili mój wniosek o wycofanie budzącego podziały i szkodliwego projektu ustawy C-9, mający na celu obronę wolności słowa i wolności wyznania” – napisał Lawton w poście opublikowanym na platformie X.

Zróbmy to razem!

Lawton podziękował posłom Partii Zielonych i NDP za głosowanie przeciwko projektowi, zaznaczając, że „sprzeciw wobec tej ustawy pochodził zarówno ze strony lewicy, jak i prawicy, od grup zajmujących się ochroną swobód obywatelskich oraz szeregu organizacji wyznaniowych”.

Jak donosi LifeSiteNews, za przyjęciem liberalnego projektu zagłosowali również kanadyjscy senatorowie. „To czarny dzień w historii Kanady” – ogłosił na X poseł konserwatystów Brad Redekopp. Decyzję parlamentu określił jako „atak na wolność wyznania, który znosi długoletnie gwarancje dla Kanadyjczyków wyrażających swoje szczere przekonania”.

„Konserwatyści walczyli z tym projektem na każdym etapie – i będziemy walczyć dalej, dopóki wolność wyznania nie zostanie przywrócona” - zapowiedział.

Ustawa zmienia przepisy Kodeksu karnego w części dotyczącej tzw. mowy nienawiści, przestępstw z nienawiści oraz dostępu do miejsc kultu religijnego lub kulturowego. W szczególności projekt ustawy C-9 przewiduje uchylenie art. 319 ust. 3 lit. b) KK. Przepis ten chroni wyrażanie w dobrej wierze poglądów religijnych opartych na tekstach religijnych, takich jak Biblia.

Nowe prawo zniesie m.in. możliwość powołania się na przekonania religijne w sprawach wytoczonych przez przedstawicieli środowisk LGBT+. Oznacza to, że publiczne cytowanie fragmentów Pisma Świętego w odniesieniu do grzechów homoseksualnych i płciowości człowieka może potencjalnie  stać się przedmiotem postępowania.

Szokującym przepisom od początku przeciwstawiał się kanadyjski episkopat oraz inne grupy wyznaniowe. Ustawa została też skrytykowana przez konstytucjonalistów, którzy zwracają uwagę, że przywódcy religijni będą mogli być prześladowani przez funkcjonariuszy służb wyłącznie na podstawie doniesień, że ich słowa mogły naruszyć czyjeś „uczucia” w „nienawistny sposób”.

Źródło: lifesitenews.com / własne PCh24.pl
PR

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: