Kard. Müller o papieskich wyjaśnieniach "Fiducia supplicans": Tylko pogłębiają kryzys

Wyjaśnienia papieża Franciszka dotyczące Fiducia supplicans tylko pogłębiają zamieszanie. Musimy wrócić do mówienia prostym językiem Ewangelii i porzucić sofistykę - mówi kard. Gerhard Müller.
Były prefekt Dykasterii Nauki Wiary mówił w rozmowie z "National Catholic Register" o wyjaśnieniach Fiducia supplicans, jakie podaje nam papież. Franciszek twierdzi, że w dokumencie chodzi o błogosławienie pojedynczych osób, a nie związku. Problem w tym, że sam dokument mówi o "parach"...
- Późniejsze interpretacje są tylko relatywizacją i pogłębiają zamieszanie. Nie mogą wyjaśnić różnicy pomiędzy błogosławieństwem liturgicznym a prywatnym. Wzmacniają jakieś mgliste powiązania zamiast mówić to, co jest w Ewangelii całkowicie jasne - powiedział. - Jak możemy ważyć się na to, by jako słudzy Jezusa Chrystusa czynić Boskie nauczanie mniej jasnym za sprawą czysto ludzkiej sofistyki? - dodał.
Kardynał został też zapytany, dlaczego Fiducia supplicans w ogóle nie wspomina o grzechu, jaki popełniają osoby w związkach homoseksualnych czy pozamałżeńskich.
- Dla nich ci ludzie są tylko w trudnych sytuacjach spowodowanych słabością. Zaprzeczają istnieniu grzechu jako chęci czynienia zła i działania w sprzeczności ze świętą wolą Boga. Myślą: to biedni ludzie i trzeba im po prostu pomóc - powiedział.
Jak wyjaśnił, oferta Fiducia supplicans nie jest jednak prawdziwą pomocą. Jezus Chrystus daje łaskę i uwolnienie od grzechu. Prawdziwe szczęście to postępowanie w zgodzie z wolą Zbawiciela, a nie uporczywe powtarzanie tych samych grzechów.
W Fiducia supplicans jednak o tym nie ma mowy. - Nie ma jasnej antropologii ani jasnej doktryny. Czym jest łaska? Czym jest grzech? Co to jest grzech pierworodny? Jakie są grzechy osobiste? - wymieniał. - Potrzebne jest prawdziwe odwrócenie się od grzechu i pełne nawrócenie do Pana - dodał.
Zapytany o to, czy Fiducia supplicans należy po prostu wycofać, a jego autora kard. Victora Fernándeza odwołać, powiedział, że konieczny jest "powrót do jasności słowa Bożego i tego, co powiedziane jest w Katechizmie". Tymczasem mamy dziś niejako powrót do starożytnego pogaństwa, które dopuszczało akty homoseksualne i które nie miało wysokich standardów moralnych.
Źródło: ncregister.com
Pach







