Kard. Ruoco o nadużyciach liturgicznych po Vaticanum II: Sprowadzono liturgię do roli zabawy

Po II Soborze Watykańskim nadużycia liturgiczne stały się szeroko rozpowszechnione. Eucharystię sprowadzano do zabawy w gronie przyjaciół. Brakowało koniecznej dyscypliny... Mówił o tym hiszpański kardynał, Antonio María Rouco Varela.
-Reformy liturgiczne Soboru Watykańskiego II, w wielu szeroko rozpowszechnionych przypadkach, stały się parodią liturgii. I oczywiście, gdy ta parodia osiąga tak głęboki poziom, że dotyka samej prawdy sakramentów, sumienia wiernych, a nawet ich wrażliwości estetycznej, niemal anarchistyczny brak dyscypliny w liturgii w wielu miejscach i miejscach w Kościele w latach 70. XX wieku skłonił grupy wiernych do powrotu do tradycji sprzed reform Soboru Watykańskiego II - powiedział kardynał Ruoco w rozmowie z portalem "El Debate".
Kiedy dziennikarz wymienił jedno z głośnych nadużyć liturgicznych z Madrytu, purpurat odparł:
-Podobne przypadki zdarzały się przez całe lata 70. Działo się tam wszystko, co tylko można sobie wyobrazić, a co gorsza, działo się to w domach formacyjnych, dla zakonników i zakonnic, w seminariach... Eucharystia sprawowana w salonie przy niskim stole. Siedzenie, kucanie, przynoszenie wina z lodówki, jakiegoś rodzaju chleba, a potem każdy mówił, jak mu się podobało... Niemal jedyną rzeczą, którą dało się sprowadzić do prawdy teologicznej, były słowa konsekracji.
-Innymi słowy, od celebracji Eucharystii ustanowionej przez Pana – sakramentu Jego ofiarnej obecności na krzyżu, który karmi nasze dusze; Jego ciała i krwi; obecności Boskości w twoim życiu i twojej historii – [przeszło się] do swoistej zabawy w gronie przyjaciół, niczego więcej. Między nimi jest nieskończona odległość - stwierdził gorzko 90-letni hierarcha.
Źródło: eldebate.com






