Kardynał Gerhard Müller: Dlaczego jestem chrześcijaninem?

Müller.jpg
Kard. Gerhard Ludwig Müller (fot. prtscr/youtube/Bishop Robert Barron)

W Chrystusie rozpoznałem Prawdę wcieloną, a moja relacja z Bogiem w wierze, nadziei i miłości oznacza dla mnie zbawienie i ocalenie – powiedział kard. Gerhard Ludwig Müller podczas wykładu wygłoszonego 12 października 2026 r. w opactwie Heiligenkreuz w Austrii. Wystąpienie odbyło się w ramach pielgrzymki „Ligi Modlitewnej Cesarza Karola na rzecz Pokoju Międzynarodowego”. Jego tekst opublikował portal kath.net.

Chrześcijaństwo pod ostrzałem krytyki

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary przypomniał, że od czasów Oświecenia wielu myślicieli uznawało chrześcijaństwo za przestarzałe, a wiarę w Boga tłumaczyło przesądami, uwarunkowaniami społecznymi lub psychologicznymi. Wśród krytyków religii wymienił m.in. barona Paula Holbacha, Davida Friedricha Straussa, Friedricha Nietzschego, Bertranda Russella i Richarda Dawkinsa.

Współczesna krytyka chrześcijaństwa opiera się, jak wskazał kardynał, na kilku głównych argumentach: niemożności racjonalnego udowodnienia istnienia Boga, problemie cierpienia i zła, zarzucie ograniczania wolności przez Kościół oraz przekonaniu, że etyka nie potrzebuje uzasadnienia religijnego. Krytycy odwołują się także do metody historyczno-krytycznej, interpretując wiarę i rozwój doktryny jako wytwory ludzkiej myśli.

Zróbmy to razem!

Zdaniem kard. Müllera zarzuty te przypominają argumenty starożytnych przeciwników chrześcijaństwa, którzy odrzucali możliwość, że osobowy Bóg działa w historii, zawiera przymierze z człowiekiem, staje się człowiekiem i zmartwychwstaje.

Wiara jako relacja z Chrystusem

Niemiecki purpurat podkreślił, że chrześcijaństwo nie jest teorią filozoficzną, naukowym systemem wyjaśniającym rzeczywistość ani ideologią polityczną. Jego istotą jest relacja z Jezusem Chrystusem, Synem Bożym i Pośrednikiem zbawienia.

Chrystus utożsamił się z ludzkim istnieniem, cierpieniem i śmiercią, otwierając człowiekowi drogę do wolności i chwały dzieci Bożych. Wiara nie jest jedynie uczuciem religijnym ani przyjmowaniem niezrozumiałych twierdzeń, lecz poznaniem Boga przez objawienie i dobrowolnym przyjęciem Jego słowa.

Kard. Müller zaznaczył również, że Bóg nie jest rywalem ludzkiej wolności. Nie chce uczynić człowieka niewolnikiem, lecz obdarzyć go godnością dziecka i przyjaciela. Przywołał w tym kontekście myśl św. Ireneusza z Lyonu, według którego chwałą Boga jest żyjący człowiek, a pełnią jego życia – kontemplacja Boga.

Naśladowanie Chrystusa nie sprowadza się zatem do przestrzegania zasad moralnych. Polega na upodabnianiu się do Pana ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.

Także Kościół nie jest jedynie instytucją społeczną, lecz – jak podkreślił były prefekt Kongregacji Nauki Wiary – sakramentem zbawienia świata.

Chrystus odsłania tajemnicę człowieka

Kard. Müller przypomniał nauczanie Soboru Watykańskiego II, zawarte w konstytucji duszpasterskiej „Gaudium et spes": „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego” (GS 22).

Według hierarchy wiara i nauki empiryczne posługują się odmiennymi sposobami poznania. Ocenianie objawienia wyłącznie według kryteriów fizyki, biologii czy chemii nie pozwala właściwie zrozumieć relacji między rozumem a wiarą. Ludzkie poznanie, choć zdolne do odkrywania prawdy, pozostaje ograniczone i omylne.

Kardynał podkreślił również znaczenie świadectwa apostołów, którzy głosili nauczanie Jezusa, Jego śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie. Spotkanie ze Zmartwychwstałym oraz wydarzenia Pięćdziesiątnicy umocniły ich do głoszenia Ewangelii.

Kard. Müller zaznaczył, że Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały nadaje sens ludzkiemu życiu i otwiera perspektywę życia wiecznego. Nadzieja ta pozwala człowiekowi mierzyć się z cierpieniem i śmiercią, a także szukać prawdy, szczęścia i pełni miłości.

Kościół wspólnotą nadziei

Kolejnym powodem, dla którego kard. Müller pozostaje chrześcijaninem, jest wspólnota wierzących. Choć Kościół składa się zarówno ze świętych, jak i grzeszników, kardynał znajduje w nim więcej nadziei niż w środowisku szydzącym z wiary i podkreślającym ludzkie słabości.

Chrześcijańska nadzieja pozwala powierzyć Bogu całe życie, także w obliczu śmierci. Kardynał wyraził pragnienie, by u jego kresu mógł modlić się słowami Symeona, który rozpoznał w Dziecięciu Jezus Boże zbawienie: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa” (Łk 2, 29).

Na zakończenie wykładu kard. Müller przywołał wyznanie wiary biskupów północnoafrykańskich, którzy w czasach prześladowań ze strony ariańskich Wandalów deklarowali wierność Ewangelii, nauczaniu apostołów i wspólnocie Kościołów katolickich. Wyrazili także nadzieję, że dzięki łasce Bożej wytrwają w wierze do końca życia.

Kardynał zaznaczył, że ich świadectwo pozostaje aktualne również dzisiaj. „Dlatego jestem chrześcijaninem” – tymi słowami zakończył swoje wystąpienie.

Źródło: KAI

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: