Kardynał Müller chce komisji teologicznej, która odpowie Bractwu

Muller.png
fot. prtscr.youtube/ Biuro Prasowe KEP

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Gerhard Müller, bardzo krytycznie ocenił decyzję Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X o konsekrowaniu biskupów. Oskarżył jego członków o herezję. Wezwał też do utworzenia międzynarodowej komisji teologicznej, która odpowie Bractwu.

Müller, który jako teolog jest uznanym dogmatykiem, zarzucił Bractwu skłonności donatystyczne. - Przypominają donatystów, którzy czuli się "lepsi", wierząc, że mogą osądzać Magisterium i decydować, co jest katolickie, a co nie - stwierdził. Według kardynała, w postawie Bractwa św. Piusa X można zobaczyć też element gnostycki, jako że - jak powiedział - "gnostycyzm jest podstawą każdego buntu; dzieje się tak, wtedy, gdy ludzki rozum dąży do przewyższenia rozumu Bożego". Müller uznał, że Bractwo jest heretyckie "w praktyce". - Odrzucenie prymatu papieża w praktyce, choć jest akceptowany w teorii, to praktyczna forma herezji. Przypominają liberałów i masonów z XIX-wiecznych Niemiec, którzy zaakceptowaliby absolutyzm króla tylko wtedy, gdyby przyjął ich propozycje - powiedział ostro.

Kardynał wezwał też do utworzenia "międzynarodowej komisji teologicznej, która zajęłaby się wszystkimi błędami Bractwa". - Konieczne jest udzielenie naukowej odpowiedzi teologicznej, która pozwoli na ostateczne wyjaśnienie doktryny wiary - stwierdził. 

Zróbmy to razem!

Purpurat kategorycznie odrzucił też zarzuty, zgodnie z którymi domaganie się zgody papieża na konsekracje jest "legalizmem". - To nie jest legalizm; nazwanie legalizmem czegoś, co jest dla Kościoła konieczne, jest bardzo poważne. Bractwo zawsze mówi o prymacie papieża Soboru Watykańskiego I, ale potem nie akceptuje tej doktryny. Chcą być katolikami, nie szanując fundamentalnej roli papieża. Kazałbym im przeczytać, co św. Tomasz z Akwinu powiedział o prymacie papieża. To takie samo zachowanie jak Luter, który powiedział, że ucałuje pantofel papieża, jeśli ten zaakceptuje jego interpretację Ewangelii. Nie do przyjęcia - powiedział. 

Kardynał wskazał, że "doktryna prymatu jest ewangeliczna; mówienie o niej jako o zwykłym legalizmie jest zerwaniem z papieżem i zniszczeniem sakramentalnej struktury Kościoła". 

Według purpurata, należy też odrzucić argumentację Bractwa, zgodnie z którą działa ono "dla zbawienia dusz".

-Kościół jest corpus permixtum , gdzie grzesznicy współistnieją ze świętymi. Wszyscy jesteśmy grzesznikami i wszyscy jesteśmy świętymi. Jeśli już, to wierni, którzy dają się zwieść temu twierdzeniu, narażają swoje dusze na ryzyko - podkreślił.

Jak dodał, nie istnieje też "stan wyższej konieczności", który jest tylko figurą "w ich wyobraźni", to znaczy w wyobraźni Bractwa. Kardynał przekonywał, że "nie ma błędów Kościoła; są niemożliwe a priori"; są tylko "błędy w Kościele", ale sam Kościół jest "niezniszczalny i nieomylny". - Nawet w czasach arian istniały błędy w Kościele, ale nie Kościoła. Stan konieczności jest ideologicznym samousprawiedliwieniem, w którym każdy chce definiować siebie jako ostateczne kryterium - orzekł.

Według kardynała, należy teraz przywrócić jakąś formułę komisji Ecclesia Dei, tak, by zaproponować jedność z Rzymem członkom i zwolennikom Bractwa. Wezwał też do rewizji motu proprio "Traditionis custodes" papieża Franciszka, które ograniczyło swobodę celebracji tradycyjnej liturgii.

Źródło: La Nuova Bussola Quotidiana

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: