Kardynał Pizzaballa: Mniej ataków na chrześcijan w Jerozolimie. Presja ma sens?

Chrześcijanie w Ziemi Świętej są w ostatnim czasie mniej narażeni na prześladowania ze strony Żydów. Tak wynika ze słów łacińskiego patriarchy, kardynała Pierbattisty Pizzaballi.
Włoski purpurat, który od lat posługuje w Jerozolimie, trafiał przez ostatnie miesiące na czołówki gazet w związku z tragiczną sytuacją Palestyńczyków. Choć większość z nich to muzułmanie, niektórzy to katolicy. Ze względu na wojnę Izraela w Strefie Gazy Palestyńczycy okrutnie cierpieli; dramat dotyczył również katolików.
Kardynał często wypowiadał się też w związku z sytuacją bezpieczeństwa chrześcijan w samym Izraelu. Wojna nie dotykała ich w sposób szczególny, ale padali ofiarą prześladowań ze strony żydowskich ekstremistów. Jak stwierdził teraz purpurat w rozmowie z mediami watykańskimi, w ostatnim czasie nieco zmniejszyła się liczba aktów agresji przeciwko wyznawcom Chrystusa w Jerozolimie. W jego ocenie nie wynika to jednak z jakichś zmian w środowisku samych ekstremistów. Chodzi raczej o większą czujność mediów, ale również o lepszą postawę izraelskich urzędników, którzy przykładają silniejszą wagę niż wcześniej do zajmowania się tym problemem. Niewykluczone, że apele z całego świata kierowane do władz żydowskich przyniosły skutek, wymuszając ostrzejszą postawę wobec ekstremistów.
Kardynał mówił też o sytuacji politycznej Izraela. Jak stwierdził, Żydzi na ogół nie wierzą już w żaden proces pokojowy ani w rozwiązanie dwupaństwowe. Generalnie nie wiedzą, co przyniesie przyszłość; dominującą emocją ma być dezorientacja oraz wściekłość na świat, który - jak sądzą - nie chce zrozumieć ich problemów.
Źródło: Katholisch.de
Pach






