Kardynałowie o konsystorzu: cenna wymiana, ale za mało czasu na trudne pytania

Kardynałowie uczestniczący w konsystorzu nadzwyczajnym zwołanym przez papieża Leona XIV pozytywnie ocenili możliwość wspólnej refleksji i wymiany doświadczeń, ale część z nich uznała spotkanie za zbyt krótkie i zbyt mocno podporządkowane formule synodalnej, by umożliwić pogłębioną debatę nad najpilniejszymi problemami Kościoła – pisze na łamach portalu National Catholic Register Edward Pentin.
Konsystorz odbył się w Watykanie 26-27 czerwca i zgromadził 178 członków Kolegium Kardynalskiego. Było to drugie takie spotkanie zwołane przez papieża Leona XIV po rozpoczęciu jego pontyfikatu. Kardynałowie pracowali w grupach językowych, omawiając m.in. pierwszą encyklikę papieża Magnifica humanitas, kwestie dobra wspólnego oraz wdrażanie postanowień Synodu o synodalności z lat 2023–2024.
Uczestnicy podkreślali wartość braterskiego dialogu. Kardynał Tarcisio Kikuchi z Tokio mówił, że spotkanie przypominało kontynuację synodu i pozwoliło kardynałom dzielić się doświadczeniami. Podobnie kardynał Antoine Kimbanda z Kigali ocenił, że konsystorz przebiegał w duchu wzajemnego słuchania i wspólnej drogi. Kardynał Jaime Spengler z Porto Alegre wskazał natomiast, że była to przestrzeń komunii i otwartej rozmowy o sytuacji Kościoła oraz wyzwaniach współczesnego świata.
Jednocześnie część hierarchów wyraziła zastrzeżenia wobec przyjętej formuły. Kardynałowie Raymond Burke i Gerhard Müller zwrócili uwagę, że praca w małych grupach oraz ograniczony czas wystąpień utrudniały przedstawienie papieżowi pełnych i niezależnych opinii.
Kardynał Burke ocenił, że obecny format różni się od wcześniejszych konsystorzy, podczas których kardynałowie mogli swobodnie zabierać głos podczas sesji plenarnych. Jego zdaniem obecna struktura sprawia, że niektóre ważne uwagi mogą nie trafić do papieża. Kardynał Müller argumentował, że Kolegium Kardynalskie powinno przede wszystkim pełnić rolę doradczą wobec następcy św. Piotra, a dyskusja plenarna powinna pozostać kluczowym elementem takich spotkań.
Wśród tematów, które – zdaniem części uczestników – nie zostały wystarczająco omówione, znalazły się wewnętrzne problemy Kościoła, w tym sytuacja Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, kwestie związane z niemiecką drogą synodalną oraz wyzwania dotyczące życia kościelnego i liturgii.
Kardynałowie wskazywali, że problemy te wymagają spokojnej analizy teologicznej i kanonicznej, a nie jedynie krótkich wypowiedzi podczas ograniczonego czasowo spotkania. Kardynał Kikuchi zauważył, że bez odpowiedniego przygotowania dyskusje wokół tematów kontrowersyjnych mogłyby przerodzić się w spory zamiast w rzeczywistą radę dla papieża.
Część hierarchów postulowała wydłużenie przyszłych konsystorzy. Kardynał Kikuchi zasugerował, że kolejne spotkania powinny trwać co najmniej kilka dni, aby umożliwić szerszą wymianę poglądów między kardynałami z różnych części świata.
Mimo krytycznych uwag uczestnicy zgodnie podkreślali znaczenie odbudowy więzi w Kolegium Kardynalskim. Kardynał Burke zaznaczył, że coraz lepsze wzajemne poznanie się kardynałów jest ważnym owocem spotkań zwoływanych przez papieża Leona XIV.





