Karina Bosak: propozycja Lewicy to parasol ochronny dla lobby aborcyjnego

Karina-Bosak.jpg
fot. youTube / Sejm RP

Ta ustawa to parasol ochronny dla bezkarności organizacji aborcyjnych, które jeśli ją uchwalicie, będą wciągały kobiety w śmiertelną sieć i nie będą miały już żadnych hamulców - zwracała się w Sejmie do koalicji rządzącej poseł Konfederacji Karina Bosak. Polityk posiłkując się przykładami z zagranicy zaznaczyła, że skutkiem depenalizacji przestępstw aborcyjnych będzie wzrost śmiertelności kobiet w okresie okołoporodowym.

W Sejmie w czwartek odbywa się debata nad projektami uderzającymi w prawną ochronę życia. Głos zabrała przedstawicielka Konfederacji i prywatnie żona marszałka Krzysztofa Bosaka, Karina Bosak.

- Zabijanie dzieci nienarodzonych to zło w czystej postaci. Tworzenie warunków, w których kobiety można do tego zachęcać, popychać lub wręcz zmuszać, to zło. Decydowanie o winnych bezkarności tej śmierci, to zło - zaznaczyła na początku. Polityk Konfederacji podkreśliła, że propozycje liberalizacji prawa aborcyjnego stanowią zagrożenie nie tylko dla życia dzieci nienarodzonych, ale również zdrowia i życia samych kobiet.

Zróbmy to razem!

Bosak oceniła, że w realiach proponowanych przez projekt Lewicy, procesowa zgoda na aborcję pozostanie nie do zweryfikowania.

- Jeśli uchwalicie tę ustawę, to większość aborcji będzie farmakologiczna. Skąd mieć pewność, że ta zgoda była w pełni świadoma i w konsekwencji niezależna? (...) W Polsce istnieje silne lobby aborcyjne, które umożliwia kobietom zdobycie tabletek poronnych przez internet, bez wizyty u lekarza, bez badania USG, bez oceny prenatalnego wieku dziecka - zaznaczyła poseł Konfederacji.

- Wejdźcie sobie na fora internetowe pod hasłem "żałuję swojej aborcji". Zobaczcie jak wiele kobiet pisze o tym, że zostały przymuszone przez partnera i rodzinę (...) Przymus ma wiele postaci, w tym i przymuszoną zgodę. Szantaż i rozgrywki emocjonalne są również mocnymi formami presji, szczególnie dla kobiety w ciąży. A obecne prawo w Polsce chroni te kobiety, a wy chcecie je tej ochrony pozbawić - wyjaśniła.

Oprócz depenalizacji aborcji eugenicznej przez cały okres ciąży, środowiska aborcyjne domagają się również wykreślenia z Kodeksu karnego przestępstwa pomocnictwa w nielegalnej aborcji, za które już teraz grozi 3 lata więzienia, oraz przestępstwa nakłaniania, za które grozi 3 lata, a jeżeli dziecko jest w stanie przetrwać poza organizmem matki, wymiar kary wzrasta do 8 lat.

- Co takiego się zmieniło, że nagle mamy te przestępstwa traktować pobłażliwie? Co się zmieniło, że mielibyśmy udawać, że ich nie ma?  - pytała Bosak, podkreślając, że procedowanie przepisów leży głównie w interesie organizacji aborcyjnych.

- Ta ustawa to parasol ochronny dla bezkarności organizacji aborcyjnych, które jeśli ją uchwalicie, będą wciągały kobiety w śmiertelną sieć i nie będą miały już żadnych hamulców. Kogo chcecie tak naprawdę chronić? Biznes aborcyjny, czy kobiety i dzieci? Tam gdzie prawo ma chronić kobiety i bezbronne nienarodzone dzieci, sprawcy jednej z największych krzywd, zgodnie z waszym projektem mają uchodzić sprawiedliwości, a prawo karne zamiast stać na straży ich bezpieczeństwa i dawać narzędzia ich ochrony, będzie ślepe i głuche na ich krzywdę - wyjaśniła.

Poseł Konfederacji podkreśliła również, że proponowane przepisy znacznie osłabiają ochronę życia kobiet w ciąży. - Dlaczego przestępstwem w waszym projekcie nie nazywacie śmierci matki w wyniku nielegalnej aborcji, po upływie 12. tygodnia ciąży? Dlaczego przestępstwem w waszym projekcie nie nazywacie śmieci kobiet w ciąży w okresie, który jest wcześniej, przed 12. tygodniem życia dziecka? Ludzie mają prawo wiedzieć, że obecnie za spowodowanie śmierci kobiety w ciąży Kodeks karny przewiduje 10 lat. A wy chcecie tę ochronę wykreślić - zwracała się bezpośrednio do parlamentarzystów Lewicy.

- Dlaczego chcecie, by do 12. tygodnia ciąży życie kobiety było słabiej chronione? Czy może dlatego, że aborcja farmakologiczna - czyli metoda stosowana w tym okresie - nie jest tak bezpieczna? - pytała Bosak, wyjaśniając za danymi z WHO, że śmiertelność okołoporodowa kobiet jest mniejsza w krajach, gdzie aborcja jest ograniczona, niż w krajach, gdzie jest dostępna na życzenie.

Źródło: sejm.gov.pl
PR

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: