„Karolu popełniłeś straszny błąd”. Sławomir Cenckiewicz uderza w prezydenta

karwock.jpg
fot. Jacek Szydlowski / Forum

Prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego. Decyzja nie spodobała się byłemu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi, który poblicznie skrytykował prezydenta w mediach społecznościowych.

- Pan prezydent, mając przed sobą pięciu kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego zdecydował o wyborze pana sędziego Zbigniewa Kapińskiego - powiedział Rafał Leśkiewicz, zaznaczając, że sędzia Kapiński otrzymał najwięcej głosów ze wszystkich kandydatów.

​- Pan sędzia Zbigniew Kapiński to niezwykle doświadczony sędzia, którego doświadczenie zawodowe sięga ponad 30 lat wstecz. (...) Przez 20 lat był sędzią sądu apelacyjnego, rozpoznawał sprawy karne o bardzo poważnym stopniu skomplikowania - powiedział Leśkiewicz.

Zróbmy to razem!

Decyzja spotkała się ze zdecydowaną krytyką byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sławomira Cenckiewicza. Chodzi o postawę Kapińskiego w sprawie lustracyjnej Lecha Wałęsy z 2000 r.

„Karolu (...) popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu” - napisał były doradca prezydenta na X. Cenckiewicz zarzuca prezydentowi, że zdecydował się na kandydaturę mimo „piramidalnych kłamstw” sędziego w sprawie Wałęsy, jak określił działania Kapińskiego były szef BBN.

„Postępowanie sądowe z 2000 r. i to, co z materialem dowodowym w sprawie agenturalnej przeszłości Wałęsy uczynił skład orzekający, w którym był sędzia Zbigniew Kapiński, było złamaniem prawa (co uzasadnił później sędzia Kauba) i pogwałceniem wszelkich zasad sądowej rzetelności” - wskazuje historyk.

„Sąd posiadał w 2000 r. dowody, by uznać Wałęsę za agenta. Miał też całość sprawy prokuratorskiej ukazującej rolę lustrowanego Wałęsy i jednego z kluczowych jego świadków w procesie lustracyjnym (Gromosław Czempiński) w akcji kradzieży dokumentów „Bolka” w latach 1992-94, ale je ukrył mimo protestów zastępcy Rzecznika Interesu Publicznego - sędziego Kauby! A potem sąd skłamał po wielokroć w uzasadnieniu orzeczenia z 11 sierpnia 2000 r.” - przypomniał Cenckiewicz.

Historyk, który jako pierwszy na tak wielką skalę ujawnił związki SB z liderem Solidarności, zacytował fragment orzeczenia z 2000 r., które zaprzeczało agenturalnej przeszłości Wałęsy. W składzie sędziowskim zasiadał wówczas Kapiński.

„Wobec tej kłamliwej bredni nie było zdania odrębnego sędziego Kapińskiego, była za to pełna na tamten czas wiedza i determinacja by uratować Wałęsę przed „Bolkiem” i zarzutem, że usunął dowody we własnej sprawie” - podkreślił Cenckiewicz.

„Tłumaczyć dziś, że wówczas nic się nie stało a Polska w 2026 r. musi mieć za „pierwszego sędziego” Rzeczpospolitej, kogoś kto dopuścił się takiego kłamstwa jak Kapiński - jest zwyczajnie niegodne i dla Polski bardzo złe. A dla mnie przykre, choć to akurat nie aż tak istotne” - konkludował.

Sławomir Cenckiewicz zrezygnował z funkcji szefa BBN 23 kwietnia 2026 r. Swoją decyzję uzasadnił działaniami rządu Donalda Tuska, które – mimo wcześniejszego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego – paraliżowało pracę BBN poprzez bezpodstawne odbieranie mu dostępu do informacji niejawnych.

Źródło: X / interia.pl

PR

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: