Kłopotów Morawieckiego ciąg dalszy? Polityk może stracić europejskie stanowisko

Portal Interia.pl, powołując się na „osoby związane z kierownictwem PiS”, donosi, że partia ma podjąć próbę pozbawienia Mateusza Morawieckiego funkcji przewodniczącego Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Jest to prestiżowe stanowisko, ponieważ były premier stoi na czele międzynarodowej formacji zrzeszającej ugrupowania polityczne z 14 państw Europy.
24 lipca prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że „trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w partii”. Chodzi o Mateusza Morawieckiego i pozostałych członków Stowarzyszenia „Rozwój Plus”, którzy nie zgodzili się podpisać deklaracji o nieuczestniczeniu w stowarzyszeniach prowadzących działalność polityczną.
Sam Morawiecki przedstawia jednak inną wersję wydarzeń. Jak przekonuje, związana z nim grupa „40 posłów, senator oraz trzech europarlamentarzystów” nie zrezygnowała z członkostwa w PiS, lecz została z partii „niejako usunięta”.
PiS pójdzie jeszcze dalej?
Według informacji Interii kierownictwo PiS ma teraz dążyć do pozbawienia byłego premiera funkcji przewodniczącego Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Morawiecki objął to prestiżowe stanowisko 14 stycznia 2025 r. po tym, jak jego kandydaturę zgłosiła premier Włoch Giorgia Meloni, wcześniej kierująca ugrupowaniem.
Jak twierdzą rozmówcy portalu, to właśnie włoscy członkowie EKR mogą pokrzyżować ewentualne plany PiS, biorąc Morawieckiego w obronę. „Formacja Jarosława Kaczyńskiego wycofa rekomendację dla Morawieckiego, ale jednocześnie nasi informatorzy przyznają, że nie jest to proces prosty” – czytamy w artykule Interii. Do zmiany szefa EKR wymagane jest bowiem porozumienie partii członkowskich, których jest w sumie 14.
– Jeśli Morawiecki sam uniesie się honorem i zrezygnuje – sprawa jest prosta. Jeśli jednak tego nie zrobi, pozbycie się go wymaga całej procedury i ustaleń – wyjaśnił niedawno w rozmowie z „Wprost” prof. Ryszard Legutko. Były eurodeputowany PiS ocenił, że cały proces mógłby potrwać „może rok, a nawet dłużej”.
Medialne doniesienia skomentował również sam Mateusz Morawiecki. – To jest funkcja istotna, ale dla mnie najważniejsza funkcja to poseł Rzeczypospolitej Polskiej, prezes stowarzyszenia. Cieszę się, że mogę działać na niwie europejskiej, niezależnie od tego, czy jestem szefem EKR-u czy nie – podkreślił.
Źródło: dorzeczy.pl
AF






