Kneblowanie katolików i pobłażanie antyklerykałom. Ks. Dariusz Kowalczyk SJ o "tolerancji wyzwalającej"

Dariusz-Kowalczyk-e1697533385621.jpg
fot. prtscr/youtube/Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski

Raczej nikt, kto napisał „klechy pedofile” lub „JPII pedofil” nie otrzyma od Facebooka bana - przekonuje ks. prof. Dariusz Kowalczyk SJ, tłumacząc na czym polega tzw. tolerancja wyzwalająca, czyli narzędzie walki ideologicznej w rękach lewicy.

Jezuita na łamach "Opoki" opisuje w jaki sposób Facebook usunął jego wpis dotyczący wypowiedzi papieża Franciszka. Ks. Kowalczyk zrelacjonował wypowiedź papieża dotyczącą sytuacji w seminariach, w której w obecności kardynałów użył włoskiego określenia froggacine (ciotostwo, pedalstwo).

Jak się okazało, administratorzy platformy ocenzurowali wpis. „Wygląda na to, że udostępniłeś lub wysłałeś coś, co atakuje osoby lub grupy ludzi z powodu tego, kim są” - napisano w komunikacie do kapłana.

Zróbmy to razem!

Jak zauważył ks. Kowalczyk, choć "mamy w internecie cenzurę", tłumaczoną troską o uczucia innych, to jedne obraźliwe treści są usuwane lub ukrywane, a inne - tolerowane. "Na przykład chamskie, oszczercze walenie w księży katolickich, w tym na przykład w Jana Pawła II, wydaje się być ze wszech miar dozwolone" - zauważa kapłan.

"Raczej nikt, kto napisał „klechy pedofile” lub „JPII pedofil” nie otrzyma wiadomości: Wygląda na to, że udostępniłeś lub wysłałeś coś, co atakuje osoby lub grupy ludzi z powodu tego, kim są - dodaje.

Dalej wykładowca Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie przekonuje, że problem wybiera daleko poza cynizm lub działania polityczne administratorów mediów społecznościowych. Jak zauważa, pojęcie "tolerancji" dla ludzi o lewicowo-liberalnym usposobieniu nie oznacza już tego, co dawniej.

"Wywodzące się z marksizmu ideologie uważają, że istnieje tolerancja tradycyjna (niewłaściwa) i tolerancja wyzwalająca (właściwa). Ta pierwsza byłaby tolerancją burżuazyjną, chrześcijańską, którą należy odrzucić, gdyż stoi na drodze rewolucyjnemu postępowi" - przypomina. W tym kontekście kapłan cytuje marksistowskiego ideologa Herberta Marcuse, który w eseju "Tolerancja represywna" z 1965 r.  stwierdza: „Wyzwalająca tolerancja oznaczałaby zatem nietolerancję wobec prawicy i tolerancję dla ruchów lewicowych”.

"Tolerancja w tym sensie to „brak tolerancji dla ruchów reakcyjnych, zanim jeszcze staną się one aktywne, nietolerancja skierowana również przeciw myśleniu, poglądom i słowom (przede wszystkim nietolerancja wobec konserwatystów i politycznej prawicy)” - konkluduje kapłan.

Źródło: opoka.org

PR

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: