Kolejna ofiara aborcyjnych komplikacji

6438.jpg
fot. charlottecoalitionforlife.com

„Pacjentka” Rona Virmaniego trafiła na ostry dyżur. Virmani, amerykański aborcjonista hinduskiego pochodzenia, stał się rozpoznawalny dzięki niedawnym zapewnieniom, że „uwalnia” świat i podatników od „brzydkich czarnych dzieci”.

 

Ambulans podjechał pod budynek „kliniki” aborcyjnej w Charlotte 1 października o godzinie 15 czasu lokalnego. Przed budynkiem zakończono wówczas czuwanie modlitewne zorganizowane przez trzech wiernych z parafii św. Tomasza z Akwinu. Karetka nie używała świateł sygnalizacyjnych ani sygnałów dźwiękowych, po 10 minutach ratownicy medyczni wynieśli na noszach kobietę. Za karetką natychmiast wyruszył drugi samochód.

Zróbmy to razem!

 

- Nie wydaje się, żeby ktoś opuścił to miejsce (ośrodek Virmaniego) szczęśliwy. (…) Gdyby tylko ludzie mogli to sobie uświadomić wcześniej – zauważył Kelly A., jeden z katolików czuwających przed centrum. Jak się okazało, chwilę po całym zajściu do obrońców życia podeszła pielęgniarka i stwierdziła, że odwieziona właśnie „klientka” należała do grupy wysokiego ryzyka ze względu na przeprowadzone cesarskie cięcia.

 

O centrum aborcyjnym zrobiło się głośno, gdy do sieci trafiło nagranie na którym kierujący ośrodkiem lekarz - Ashutosh Rona Virmani – tłumaczy obrońcom życia, że… wyświadcza społeczeństwu przysługę, „uwalniając” świat od „brzydkich czarnych dzieci”, które w innym wypadku wyrosłyby na przestępców.

 

 

Źródło: charlottecoalitionforlife.com

mat

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: