Kongo: kolejne dżihadystyczne masakry zalewają krwią Północne Kiwu

3y823u9gtj23igt9u230t3y83u9ryu8t.jpg
fot. Wikipedia

Nowa masakra we wschodniej część Demokratycznej Republiki Konga. Od 25 do 35 cywilów zostało brutalnie zabitych w sobotę 7 lutego w ataku przypisywanym Sojuszniczym Siłom Demokratycznym (ADF) – milicjom, które od lat sieją terror na tych terenach i które w 2009 roku złożyły przysięgę wierności Państwu Islamskiemu (IS).

Tym razem masakra została dokonana w pobliżu wioski Gelumbe, niedaleko Beni-Oicha, na północnym krańcu regionu Północne Kiwu, niemal przy granicy z prowincją Ituri. Sprawcy to ta sama grupa, która w listopadzie ubiegłego roku dokonała masakry w Byambwe, na terenie diecezji Butembo-Beni, oraz pod koniec lipca zabiła ponad 40 cywilów w ataku na kościół katolicki w Komandzie.

- To planowy horror – mówi mediom watykańskim, przekazując tę wiadomość, ks. Giovanni Piumatti, włoski kapłan z Pinerolo i wieloletni misjonarz fidei donum w kongijskiej diecezji Butembo-Beni. Kapłan relacjonuje, że na miejscu znaleziono zbezczeszczone, pozbawione głów ciała oraz zwłoki leżące wzdłuż dróg. Są to tereny zamieszkane przez ludność chrześcijańską – zarówno katolicką, jak i protestancką - która od lat żyje w stanie permanentnego strachu wywołanego powtarzającymi się aktami przemocy.

Masakry stały się już – jak dodaje – „rutyną”, ponieważ od co najmniej dwóch lub trzech lat powtarzają się niemal co tydzień. Ks. Piumatti wyjaśnia również, że wokół odpowiedzialności za ten stan długotrwałej niestabilności unosi się aura niepewności: wielu mieszkańców tych terenów uważa bowiem, że istnieje pewnego rodzaju współodpowiedzialność ze strony Sił Zbrojnych Demokratycznej Republiki Konga (FARDC), skoro od tak wielu lat nie udaje się powstrzymać tego zjawiska, mimo współpracy także z wojskami sąsiedniej Ugandy.

Niestabilność na obszarze Beni odzwierciedla szerszą sytuację w regionie Kiwu, obejmującym terytoria Gomy i Bukavu, od ponad roku są „okupowane” i zarządzane przez filorwandyjskie milicje M-23. Są to obszary niezwykle bogate w minerały i metale ziem rzadkich,

- Wojna w Kiwu przez lata pochłonęła 10 milionów ofiar, a Zachód milczał – alarmuje ks. Piumatti. - Specyficznym celem jest podtrzymanie chaosu – podkreśla kapłan, wskazując na różne przyczyny, w tym „posiadanie ziemi i cennych zasobów oraz być może także interesy plemienne”.

Źródło: Valerio Palombaro, Vatican News PL / KAI

easter-735942_1280.jpg
fot. Pixabay

Masakra katolików w Kongu. Zabijano ludzi młotkami i strzałami z broni, co najmniej 64 ofiary

Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie wyraziła swoje najgłębsze ubolewanie i solidarność z powodu niezwykle krwawego ataku, jakiego dokonano niedawno w parafii św. Józefa z Manguredjipa w północnym Kivu w Kongu.Odpowiedzialne za atak mają być tak zwane Zjednoczone Siły Demokratyczne. Ta terrorystyczna bojówka powstała w zachodniej Ugandzie, ale działa również w Kongu; zrzesza muzułmanów.W ataku...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: