Koniec sporu o referendum w Krakowie. Sąd wydał ostateczne orzeczenie, teraz czas na wybory

Po ponad dwóch miesiącach od referendum w Krakowie zakończył się spór o jego ważność. Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał w mocy orzeczenie potwierdzające ważność głosowania z 24 maja, w wyniku którego odwołano prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.
28 lipca 2026 r. Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie Edwarda Nowaka, który kwestionował decyzję Sądu Okręgowego z 17 czerwca, uznającą referendum za ważne. Obecne orzeczenie Sądu Apelacyjnego jest prawomocne, co oznacza, że przeciwnicy wyniku referendum wyczerpali już drogę odwoławczą.
- Motywy rozstrzygnięcia zostaną podane w odrębnym komunikacie – poinformował sędzia SSA Tomasz Szymański, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Wcześniej Sąd Okręgowy oddalił protesty dotyczące ważności głosowania. Uznał, że zgłaszane nieprawidłowości – przede wszystkim przypadki naruszenia ciszy referendalnej – nie miały takiej skali ani charakteru, by mogły wpłynąć na wynik głosowania.
Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało ponad 171,5 tys. Krakowian.
Nadal nie wiadomo, na kiedy premier wyznaczy termin przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Na początku czerwca Donald Tusk mówił, że z uwagi na protesty po referendum wybory w Krakowie mogą zostać przeprowadzone we wrześniu.
Dotychczas zamiar ubiegania się o urząd zapowiedzieli: były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, Bartosz Bocheńczak (Konfederacja), Michał Drewnicki (PiS), jeden z inicjatorów referendum odwoławczego prezydenta miasta – Jan Hoffman, Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Partia Razem), Monika Piątkowska (KO, PSL), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska), Marta Ratuszyńska (ugrupowania Dobry Radom), celebrytka Marianna Schreiber, Grażyna Zofia Świat (Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski), były radny Krakowa Łukasz Wantuch.
Źródło: lovekrakow.pl, PAP
AF






