Konserwatywny komentator: republikanie są oderwani od rzeczywistości i dlatego zyskują socjaliści

Konserwatywny działacz Seton Motley, założyciel i prezes organizacji Less Government, oburzył się na łamach konserwatywnego „The Daily Caller” z tego powodu, że republikanie są oderwani od rzeczywistości, twierdząc, iż amerykańska gospodarka „kwitnie” i ludzie zamiast popierać republikanów zwracają się ku socjalistycznym demokratom.
Motley zamieścił 12 sierpnia br. na stronie „The Daily Caller” komentarz pod tytułem The Dubious „Golden Age” Narrative Is Fueling The Rise Of The DSA [„Wątpliwa narracja o złotym wieku napędza wzrost popularności socjalistycznych demokratów”].
Przyczynkiem do niego stał się newsletter rozsyłany przez Larry'ego Kudlowa, amerykańskiego konserwatywnego analityka, ekonomisty i komentatora politycznego, który często występuje w stacjach TV i radiowych. Jest ekspertem finansowym Fox Business, pełnił funkcję dyrektora Narodowej Rady Ekonomicznej za rządów Trumpa w latach 2018–2021.
Motley osobiście zna Kudlowa, który w jego opinii jest „typowym dla Waszyngtonu centroprawicowym ekonomistą” – „dokładnie tym typem republikańskiego ekonomisty, jaki niszczy Partię Republikańską”. Prezentuje bowiem przekaz ekonomiczny Republikanów, „głuchy” na prawdziwe realia. W newsletterze Kudlow stwierdził, że „Gospodarka kwitnie, ale wyborcy wciąż nie są przekonani. Wraz z rosnącą pozycją demokratycznej lewicy, Republikanie ryzykują zmarnowanie przewagi, którą powinni mieć”.
Konserwatywny aktywista krytycznie odniósł się do tych słów, zaznaczając, że Kudlow się myli. W opinii Motleya, nie można mówić o „kwitnącej gospodarce” i „dobrobycie”, jeśli weźmie się pod uwagę prawie 40-bilionowy dług rządu federalnego, z czego na administrację Trumpa ma przypadać około 4 bln dolarów. „Nie obchodzi mnie, co jeszcze myślisz. Kraj zadłużony w tak dużym stopniu absolutnie NIE jest zamożny” – pisze działacz. Podaje przykład, że jeśli zarabiasz 60 tysięcy dolarów rocznie, z czego oddajesz 30 tysięcy na spłatę kart kredytowych, to czy można nazwać to dobrobytem?
Poza długiem rządu Motley wskazał na brakujących co najmniej 175 bln dolarów w systemie ubezpieczeń społecznych i Medicare. Gospodarka nie kwitnie, „Chyba że jesteś już miliarderem” – komentuje, zaznaczając, że system USA to nie wolnorynkowy kapitalizm.
To „gospodarka w kształcie litery K”, w której bogaci szybko się bogacą (górne ramię K), a cała reszta szybko biednieje (dolne ramię K).
„Katowanie gospodarki to coś, co robią Stany Zjednoczone. W rzeczywistości (…) robią to od kilku dekad” – przypomina komentator, wskazując, że o ile w latach 60. i 70. ubiegłego wieku poziom nierówności był na „stosunkowo niskim poziomie”, o tyle od lat 80. zaczął gwałtownie rosnąć, a w 2025 roku osiągnął najwyższy poziom w historii współczesnych Stanów Zjednoczonych.
Rezerwa Federalna oszacowała, że majątek netto 1% najbogatszych Amerykanów stanowił prawie 32 procent całkowitego majątku USA w trzecim kwartale 2025 roku. Połowa najuboższych posiadała łącznie jedynie około 2,5 proc. całkowitego majątku netto – donosił „Economics Insider”.
Niekorzystnie wypada również „współczynnik Giniego” – miara rozkładu dochodów w zakresie od 0 (doskonała równość) do 100 (maksymalna nierówność). W 1980 roku wynosił on 34,7, a w 2025 roku już 42. Ma to być „najwyższy poziom od sześciu dekad”, jak zasugerował „Economics Insider”.
Co prawda amerykańskie rynki akcji osiągają rekordowe maksima, jednak najuboższa połowa tamtejszych gospodarstw domowych – jak szacuje Rezerwa Federalna – posiada zaledwie 2,5 proc. majątku giełdowego.
Motley dodaje, że według Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, populacja USA ma obecnie rekordowy dług osobisty wynoszący prawie 19 bilionów dolarów. Z kolei w myśl wyliczeń Urban Institute, 25 procent Amerykanów korzysta obecnie z opcji „Kup teraz, zapłać później”, by sfinansować zakupy spożywcze.
Wszystkie te dane bynajmniej nie wskazują na rozkwit gospodarki. I nie ma co się dziwić, że „wyborcy pozostają nieprzekonani” do Partii Republikańskiej. Ani nie ma dobrobytu, ani gospodarka nie kwitnie – podkreśla komentator. Sytuacja ta sprzyja rosnącej pozycji demokratycznej lewicy. Republikanie mogą stracić przewagę w Kongresie podczas tegorocznych wyborów uzupełniających. Kudlow tego nie rozumie.
„Demokratyczni Socjaliści Ameryki (DSA) rosną w siłę właśnie dlatego, że Trump, Kudlow i Republikanie mają tak wielkie urojenia na temat gospodarki” – uważa Motley.
Autor dodaje, że „Amerykanie cierpią gospodarczo. Bardzo. Amerykanie widzą, że gospodarka już traci miejsca pracy (…)”. Jego zdaniem opowieści o „sztucznej inteligencji”, która w ciągu najbliższych kilku lat ma im odebrać większość miejsc pracy, a także „łączenie sił” prezydenta Trumpa z liderami technologicznymi, by „wzmocnić amerykańską dominację AI”, jedynie przekonuje Amerykanów, by jeszcze bardziej wsparli socjalistów.
Ludzie dostrzegają także, jak centra danych AI niszczą ich dzielnice, a Trump każe im się do tego przyzwyczaić. „Amerykanie widzą bezsensowną, niemożliwą do wygrania i pozornie niekończącą się wojnę z Iranem, która drastycznie podnosi ceny i inflację. I słyszą, jak prezydent Trump mówi: uwielbiam inflację. Amerykanie słyszą, jak prezydent Trump wielokrotnie nazywa cały ten koszmarny bałagan złotym wiekiem”. Zdziwienie Kudlowa, dlaczego ten „kwitnący” „dobrobyt” nie przemawia do obywateli świadczy jedynie o „całkowitym oderwaniu się od rzeczywistości” i z pewnością nie pozwoli wygrać wyborów.
Nie ma się zatem co dziwić, iż „demokratyczni socjaliści awansują, ponieważ tylko oni przyznają, że istnieje problem” – konstatuje założyciel organizacji „Less Government”.
Źródło: dailycaller.com
AS






