Krwawa noc na Ukrainie. 27 ofiar śmiertelnych rosyjskich ataków

37 osób zginęło w rosyjskich atakach na Ukrainę w nocy z piątku na sobotę. Moskwa uderzyła na magazyn z amunicją zlokalizowany w powiecie buczańskim pod Kijowem. 42 osoby odniosły obrażenia, w tym czworo dzieci. Dane przekazał szef władz obwodu kijowskiego, Tymur Tkaczenko. Rosjanie porazili nie tylko magazyn, ale również dom opieki i budynki prywatne. Liczba ofiar śmiertelnych jest prawdopodobnie spowodowana błędem administracji. Skład amunicji nie powinien był zostać ulokowany tak blisko budynków mieszkalnych.
Bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć - podkreślił w sobotę Tkaczenko na Telegramie. Wśród zabitych jest przewodniczący hromady (gminy) Dmytriwka w obwodzie kijowskim Taras Didycz.
Władze obwodu przekazały, że na miejscu trwa akcja ratunkowa, a także likwidowanie skutków ostrzału, eksplozji i pożaru.
Władze lokalne informowały w piątek późnym wieczorem o pożarze w pomieszczeniach magazynowych na terenie jednego z przedsiębiorstw w miejscowości Myła w pobliżu Buczy. Słychać było tam eksplozje. Uszkodzone zostały także dom opieki oraz budynki prywatne.
Prokuratura generalna wszczęła śledztwo w sprawie okoliczności wybuchu na terenie zakładu po ataku wroga, a także pod kątem „ewentualnego zaniedbania służbowego” przez urzędników obwodu kijowskiego.
O potrzebie ukarania winnych w niedopełnieniu obowiązków służbowych napisał w sobotę na Telegramie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „Obowiązują jasne przepisy: amunicja nie może znajdować się w pobliżu domów ani innych budynków mieszkalnych. Z pewnością zostaną wyciągnięte konsekwencje” – podkreślił.
W nocy z piątku na sobotę wojsko Rosji zaatakowało 10 z 24 obwodów Ukrainy, w tym odeski (na południu kraju), sumski (na północnym wschodzie) i chersoński (na południowym wschodzie).
W Chersoniu w ataku dronowym jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne, o czym informował w sobotę szef obwodowej administracji wojskowej Ołeksandr Prokudin. Dodał, że bezzałogowce uderzyły w kilka miejsc w mieście, w tym w placówkę medyczną.
Chersoń, leżący w pobliżu linii frontu i pozycji wojsk rosyjskich, jest regularnie ostrzeliwany przez siły agresora od czasu wyzwolenia miasta spod jego kontroli pod koniec 2022 roku. Miasto oraz obwód chersoński są atakowane z użyciem różnych środków napadu powietrznego, w tym dronów kamikadze i dronów FPV. Władze regionu wielokrotnie alarmowały, że Rosjanie prowadzą tam tzw. ludzkie safari, czyli celowe i systematyczne polowanie na cywilów przy użyciu bezzałogowców FPV.
Źródło: PAP






