Krystian Kratiuk: Napaść na prezydenta i studium kłamstwa, które wciąż działa

Kratiuk_1024x1024.jpg
Autor:
Krystian Kratiuk
7292f54e-7f2c-4302-a052-550aee4e3127.jfif
fot. printscreen/X

Cała Polska, która wczorajszej nocy nie spała (a było nas naprawdę wielu) widziała oburzające nagranie wrzucone do Internetu przez Macieja Berka, byłego ministra rządu Tuska. Publiczność zdumiała się, że sam wrzucił dowody kompromitacji swoich koleżanek i kolegów. Ale potem w świat poszła propaganda. 

Noc z 30 na 31 października 2026 przejdzie do historii Polski z różnych powodów – prócz tych najbardziej oczywistych, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden. Oto na oczach milionów Polaków obyło się studium propagandy, o której historycy mediów będą pisać w podręcznikach. 

Wszyscy widzieliśmy, jak Anna Korwin-Piotrowska i Krystian Markiewicz próbują siłowo powstrzymać prezydenta Nawrockiego przed wejściem do Trybunału Konstytucyjnego. W sposób oczywisty, rażący i skandaliczny została naruszona nietykalność cielesna Głowy Państwa, co powinno wywołać natychmiastową reakcję służb i całego aparatu państwowego. Widzieliśmy i słyszeliśmy – dzięki nagraniu Macieja Berka – że Korwin-Piotrowska mówi prezydentowi, że „pan tu nie wejdzie” ewentualnie „pan tu nie będzie”, że tarasuje mu drogę, że Markiewicz również próbuje zatrzymać go fizycznie. Że prezydent przepycha się przez nich i jeszcze mówi „przepraszam panią”. 

Zróbmy to razem!

Gdy Berek zamieścił to w internecie, wszyscy byliśmy zdumieni – nie tylko tym co zobaczyliśmy, ale także tym, że sam Berek ukręcił tym dowodowy bicz na kolegów. W kilka chwil filmik zobaczyły dwa miliony internautów. Zgłupieli też reżimowi dziennikarze, którzy zaczęli się zastanawiać o co chodzi i dlaczego Berek wrzuca tak niekorzystne dla samego siebie i premiera nagranie. Niektórzy po prostu nabrali wody w usta, na długie kwadranse zamilkli także posłowie KO. 
Mięło kilkadziesiąt minut i Berek – lub jego przełożony Donald Tusk – zorientowali się jak to wygląda i spróbowali narzucić nową, kłamliwą narrację. Zaraz zaczęliśmy się dowiadywać, że prezydent to damski bokser, a samozwańcza szefowa Trybunału Konstytucyjnego rzekomo chciała go po prostu przywitać. Kłamstwo zaczęło się – jak na komendę – rozlewać po przychylnych Tuskowi profilach. 

Łatwo je rozpoznać – publikują one wyłącznie zdjęcie z zajścia (screen z filmiku Berka). Pozostałe profile publikują cały oryginalny materiał wideo, na którym widać to, co napisałem powyżej. O poranku obudzeni zostali posłowie KO, którzy masowo zaczęli powielać narrację o prezydencie jako damskim bokserze. Ale miliony internautów oglądających filmik nie dało się nabrać. 

To niesamowicie ordynarne kłamstwo, ta jaskrawo widoczna próba zainstalowania w licznych umysłach propagandy, w dobie Internetu nie może działać tak szeroko jak kiedyś, i całe szczęście. Nie oznacza to jednak, że przestała działać całkowicie – media pro-Tuskowe powielają to każdej godziny. Internetowy wpis dziennikarki „Gazety Wyborczej” Dominiki Wielowiejskiej, która najwyraźniej pozazdrościła innej koleżance po fachu tytułu „arcykapłanki propagandy", brzmiący: „Ona chciała go przywitać i wprowadzić jako gospodyni a prezydent nie chciał takiego obrazka i ją odepchnął” również znajdzie się w podręcznikach badających medialne manipulacje. 

A w innych podręcznikach przeczytamy z całą pewnością o skandalicznym traktowaniu przez Tuska kolejnych Prezydentów Rzeczpospolitej. O ile w sprawie Lecha Kaczyńskiego kończyło się na przemocy słownej, o tyle już do pałacu prezydenckiego za czasów Andrzeja Dudy Tusk wprowadził policję (by zatrzymać Wąsika i Kamińskiego). Teraz jego nominaci podnieśli rękę na prezydenta. Tymczasem według art. 135 § 1 Kodeksu karnego, kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5...

Co będzie dalej?   

Wszystkim polecam modlitwę za Ojczyznę napisaną przez Sługę Bożego Księdza Piotra Skargę. 

Boże, Rządco i Panie narodów,
z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,
a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej,
błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna,
chwałę przynosiła Imieniowi Twemu
a syny swe wiodła ku szczęśliwości.
Wszechmogący wieczny Boże,
spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom
i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej,
byśmy jej i ludowi Twemu,
swoich pożytków zapomniawszy,
mogli służyć uczciwie.
Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje,
rządy kraju naszego sprawujące,
by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym
mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Krystian Kratiuk

Kratiuk_1024x1024.jpg
Autor:
Krystian Kratiuk
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: