Kryzys migracyjny w Hiszpanii. „Improwizacja i nieprzygotowanie” rządu Sancheza

Proces masowej legalizacji imigrantów w Hiszpanii, w ramach którego złożono ponad milion wniosków, tj. dwa razy więcej niż szacował rząd Pedro Sancheza, pokazuje improwizację i nieprzygotowanie władz – ocenił w środowym komentarzu redakcyjnym hiszpański dziennik „El Mundo”.
Wtorek był ostatnim dniem przyjmowania wniosków w ramach zapoczątkowanego w kwietniu procesu legalizacji imigrantów w Hiszpanii. Socjalistyczny rząd szacował, że z możliwości tej skorzysta około 500 tys. osób, jednak do końca czerwca wpłynęło ponad milion wniosków.
„Zakończenie procesu masowej legalizacji potwierdza skalę wyzwania związanego z migracją oraz improwizację rządu” – skomentował „El Mundo”. Jak podkreślił dziennik, różnica w szacunkach władz a końcową liczbą wniosków „jest zbyt duża”.
„Albo rząd nie wiedział, ile osób przebywało w Hiszpanii nielegalnie, albo nie doszacował zakres tego środka, albo proces wywołał efekt przyciągania, który przekroczył jego prognozy” – zauważyła gazeta.
„El Mundo” podkreślił, że ze względów demograficznych i ekonomicznych, przyjmowanie imigrantów jest dla Hiszpanii koniecznością. „Imigranci wnoszą istotny wkład w wzrost gospodarczy, utrzymanie całych sektorów oraz funkcjonowanie państwa opiekuńczego” – podkreślił dziennik.
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez bronił we wtorek polityki migracyjnej swojego rządu, wskazując na istotny wkład imigrantów w PKB kraju. Opozycja, w szczególności skrajnie prawicowy Vox, ostro krytykuje działania socjalistycznych władz.
Podobne procesy legalizacyjne miały już miejsce w Hiszpanii za poprzednich rządów. Pierwsze podjął rząd socjalisty Felipe Gonzaleza (1982-1996), ale podobne rozwiązania wprowadził również prawicowy rząd Jose Marii Aznara (1996-2004). Dotychczas największą akcję legalizacji migrantów podjął w 2005 r. socjalistyczny rząd Jose Luisa Rodrigueza Zapatero; skorzystało z niej ponad 575 tys. osób.
Spośród około 50 mln osób, które mieszkają w Hiszpanii, około jedna piąta urodziła się poza krajem; wiele z nich pochodzi z Kolumbii, Wenezueli i Maroka.
Źródło: PAP







