Strzelec zwycięskiego gola w finale Mistrzostw Świata jest wierzącym katolikiem. „Dziękuję Bogu, który daje mi siłę”

Ferran Torres to hiszpański napastnik, który strzelił zwycięskiego gola w finale Mistrzostw Świata. Piłkarz grający w FC Barcelona jest wierzącym i praktykującym katolikiem, który nie wstydzi się swojej wiary. Mówi, że to wiara i Pan Bóg dają mu siłę do pokonywania trudności.
W niedzielę zakończyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, rozgrywane tym razem na boiskach Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku. W finale zmierzyła się Hiszpania z Argentyną, a ostateczny wynik to 1:0. Zwycięską bramkę w dogrywce zdobył Ferran Torres, zawodnik klubu FC Barcelona. Dzięki temu trafieniu, Hiszpania – po raz drugi w historii – została najlepszą drużyną świata.
Jak podaje National Catholic Register, strzelec zwycięskiego gola jest również wierzącym i praktykującym katolikiem. W swoich publicznych wypowiedziach dziękował Panu Bogu za wsparcie i wszelkie łaski. Podkreślał, że dzięki swojej wierze jest w stanie pokonywać trudności.
Kilka dni przed finałem opublikowano film, w którym Torres mówił o znaczeniu Pana Boga w swoim życiu. „Mam krzyż i wizerunek Matki Boskiej; ostatecznie uważam, że silna wiara stanowi dla mnie ogromne wsparcie – to dla mnie coś bardzo ważnego” – zauważył hiszpański napastnik.
Warto przypomnieć, że praktykującym katolikiem jest również trener Hiszpanów Luis de la Fuente. Szkoleniowiec w swoich wypowiedziach podczas Mistrzostw Świata wskazywał na potrzebę codziennej modlitwy. Mówił, że modli się, ale nie dlatego, że jest na mistrzostwach, albo aby osiągnąć jakiś wynik meczu.
„Codziennie dziękuję – każdego dnia, gdy budzę się i czuję się dobrze, patrzę na siebie i mówię: Kolejny dzień, w którym mogę cieszyć się życiem. Dziękuję za te małe rzeczy” – wskazywał trener Luis de la Fuente.
Źródło: ncregister.com
WMa







