Ks. Tomasz Halik znowu: Kościół potrzebuje „nowej reformacji”

Czeski ksiądz Tomasz Halik przekonuje, że Europę czeka "nowa reformacja". Taki proces miałby być konieczny dla Kościoła z powodu skandali wykorzystywania seksualnego i związanego z tym kryzysu zaufania do Kościoła.
Duchowny mówił na ten temat we wtorek na zamku Puchberg w Austrii, gdzie odbywa się kilkudniowe spotkanie synodalne dla całej Europy. Spotkanie zorganizowano przy prywatnym Uniwersytecie Katolickim w Linzu, jest objęte patronatem europejskiej organizacji biskupów, CCEE. Wśród uczestników są dwaj prominentni kardynałowie, Jean-Claude Hollerich z Luksemburga oraz Ladislav Nemet z Belgradu.
Ks. Tomasz Halik wskazywał, że istnieje konieczność przeobrażenia kościelnych struktur władzy oraz sposobów komunikacji. Według czeskiego kapłana, Europa stała się "laboratorium obecności chrześcijaństwa w zeświecczonym otoczeniu". To oznacza, że chrześcijaństwo europejskie straciło pozycję "nauczyciela świata"; musi raczej wsłuchiwać się w głos i doświadczenie Kościoła katolickiego na innych kontynentach. Tu właśnie miałaby być pomocna synodalność, rozumiana jako "kultura spotkania". Dziedzictwem Europy, które można przekazać innym, jest z kolei "długie, dramatyczne i ambiwalentne doświadczenie przeobrażeń chrześcijaństwa w historii".
Zdaniem ks. Tomasza Halika, trzeba w zróżnicowany sposób spojrzeć na proces sekularyzacji. Z jednej strony oznacza on konkretne straty, ale z drugiej jest też historią "emancypacji ludzkiego sumienia" oraz rozdziału władzy religijnej od politycznej. Sekularyzacja może pozwolić Kościołowi na "katharsis", torując mu drogę do większej wiarygodności przekazu Ewangelii dzięki wolności i pokorze uzyskanych na gruncie utraty przywilejów.
Jak podkreślił, wyzwaniem dla Kościoła w Europie jest nie tyle masowy ateizm, co raczej masowy apateizm - czyli brak zainteresowania tematyką religijną. Ludzie nie walczą z Kościołem, ale nie stawiają w ogóle pytań o życie wieczne.
Źródło: Kathpress
Pach






