Leon XIV ogłasza: Reforma liturgiczna była słuszna

leon-kazanie.jpg
Źródło: YouTube/Vatican News

W środę 26 sierpnia papież Leon XIV wygłosił ostatnią katechezę na temat liturgii. Jego stanowisko jest jednoznaczne: reforma soborowa była słuszna, a wierni mają aktywnie uczestniczyć w obrzędach. 

Ojciec Święty od początku 2026 roku wygłasza w każdą środę katechezy na temat nauczania II Soboru Watykańskiego. Od dłuższego czasu skupił się na liturgii, komentując konstytucję soborową Sacrosanctum concilium. Papież wielokrotnie wskazywał przy okazji tych katechez na wartość reformy liturgicznej. 26 sierpnia wygłosił jednak ostatnią katechezę na ten temat, podsumowując cały cykl liturgiczny. Skupił się tym razem na uzasadnieniu słuszności reformy liturgicznej, której dokonał papież Paweł VI.

Na początku Ojciec Święty zacytował słowa kardynała Giovanniego Battisty Montiniego, późniejszego papieża Pawła VI. Wierni „nie mogą i nie powinni dłużej pozostawać niemi i bierni. Ich fizyczna obecność nie może iść w parze z duchową nieobecnością”, pisał Montini w 1962 roku w jednym ze swoich listów. Jak tłumaczył kardynał, liturgia musi zachowywać swoją funkcję dydaktyczną, a to znaczy, że „musi dawać wierze i pobożności możliwość wyrażania się w sposób spontanicznie zrozumiały”.

Zróbmy to razem!

Komentując sam tekst Sacrosanctum concilium, Leon XIV zwrócił uwagę na liturgię jako czas przeżywania prawdziwej relacji z Bogiem i wejściem w kontakt z wydarzeniem zbawczym. „Skoro gesty, słowa świętej liturgii mają decydujące znaczenie dla tego doświadczenia, uczestnictwo wiernych nie może być bierne” - powiedział obecny papież.

Jak podkreślił, reforma soborowa postawiła „w centrum to, co stanowi serce doświadczenia Kościoła” i chciała „ukazać liturgię w pełnym blasku”. Właśnie dlatego „zrodziła się potrzeba szerszego udostępnienia wszystkim wiernym bogactwa tekstów biblijnych i modlitw, a także nadania porządkowi celebracji większej prostoty i przejrzystości w porównaniu z tym, który przewidywały obowiązujące wówczas księgi liturgiczne”, stwierdził Ojciec Święty.

Następnie wskazał, że liturgia jest rzeczywistością „żywą” i jako taka „na przestrzeni wieków nieustannie podlegała rozwojowi i przemianom”. Powołując się na Piusa XII i jego encyklikę Mediator Dei wskazał, że w liturgii są niezmienne elementy Boże oraz zmienne elementy ludzkie. Te drugie mogą ulegać przemianom, zatwierdzonym przez hierarchię Kościoła ze wsparciem Ducha Świętego.

Wyraził ponadto przekonanie, że reforma liturgiczna była zakotwiczona w ruchu liturgicznym, rozpoczętym na długo przed Vaticanum II i wspieranym przez papieży. „Reforma liturgiczna promowana przez Sobór Watykański II wpisuje się zatem w żywą Tradycję Kościoła” - podkreślił papież.

Zwrócił się też przeciwko różnym patologiom, pisząc, że właściwe rozumienie reformy liturgicznej pozwala „odrzucić nadużycia, do których dochodziło w niektórych środowiskach Kościoła w okresie posoborowym i które, niestety, niekiedy mają miejsce również dzisiaj, na skutek absolutyzowania lub niewłaściwego rozumienia niektórych zasad leżących u podstaw samej reformy”.

Na koniec stwierdził, że zgodnie z literą Sacrosanctum concilium czynności liturgiczne nie są prywatnymi czynnościami, lecz przynależą do Kościoła jako sakramentu jedności. Dlatego biskupi i księża muszą strzec i promować liturgię, która „z zachowaniem norm liturgicznych, jaśnieje szlachetną prostotą, , ukazując w ten sposób Kościół jeden, święty, katolicki i apostolski. Taka liturgia będzie również podstawowym środkiem ewangelizacji, narzędziem łaski, poprzez które – jak naucza Sobór – możemy nauczyć się ofiarowywać samych siebie, a za pośrednictwem Chrystusa doskonalili się w zjednoczeniu z Bogiem i wzajemnie ze sobą”.

Zarówno z ostatniej, jak i z poprzednich katechez Leona XIV na temat liturgii wyłania się jednoznaczne stanowisko Ojca Świętego: reforma liturgiczna była słuszna i chciał jej sam Bóg; jedyne, co wymaga poprawy, to większa wierność wobec ksiąg liturgicznych. W perspektywie papieża nie ma w ogóle żadnej drogi powrotu do liturgii przedsoborowej. Ojciec Święty zaakcentował na koniec publiczny charakter liturgii, wskazując też na jedność, co sugeruje jego wolę skupiania się wyłącznie na Novus Ordo Missae.

Nie oznacza to jednak, że papież będzie aktywnie zwalczać Mszę trydencką, tak jak czynił jego poprzednik. Być może pozostawi sprawy bez żadnej ingerencji. Na gruncie, na którym stanął Leon XIV, nie widać jednak żadnej perspektywy na zmiany w duchu Benedykta XVI, które miałyby szerzej „uwolnić” Vetus Ordo Missae.

Źródła: Vatican.va, PCh24.pl

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: