Leon XIV w Korei. Papież upomni się o prześladowanych katolików z północy?

mid-epa13280343.jpg
fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI

Gdy Leon XIV będzie sprawował Mszę kończącą Światowe Dni Młodzieży w Korei Południowej, ołtarz skierowany na północ – poza 38. równoleżnik – mógłby stać się symbolem pamięci o Kościele i chrześcijanach Korei Północnej – pisze na łamach agencji ACI Stampa Andrea Gagliarducci. Przypomina, że w stronę Pjongjangu od lat spogląda Kościół w Korei Południowej. Jedną z nielicznych osób, które przez lata mogły przekraczać tę granicę, jest szwajcarska wolontariuszka Cathi Zellweger.

Korea Północna pozostaje jednym z najbardziej zamkniętych państw świata. Nie wiadomo, ilu chrześcijan nadal żyje tam w ukryciu. Oficjalna działalność Kościoła katolickiego jest praktycznie niemożliwa, a kontakty z Kościołem powszechnym są skrajnie ograniczone. Arcybiskup Seulu pełni jednocześnie funkcję administratora apostolskiego Pjongjangu – stolicy Korei Północnej – przypomina włoski watykanista.

Mimo izolacji więź ta nie została zerwana. Świadectwem prób utrzymywania kontaktu ze wspólnotą na Północy były m.in. wizyty prał. Celestino Migliore, ówczesnego podsekretarza ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Mógł wówczas odprawić Mszę św. w katedrze Changchung, jedynym oficjalnie działającym kościele katolickim w Pjongjangu.

Zróbmy to razem!

Cathi Zellweger po raz pierwszy przyjechała do Korei Północnej w latach 90. dzięki Caritas Hongkong, gdy kraj przeżywał katastrofalny głód. W latach 1995–2019 odbyła 75 podróży do Pjongjangu, a przez pięć lat mieszkała w Korei Północnej.

Jej doświadczenia opisuje książka Miss Kathi. Saving Lives in North Korea. „Moja ostatnia wizyta w tym kraju miała miejsce w grudniu 2019 roku, tuż przed zamknięciem granic z powodu COVID-19” – wspomina autorka. Jej relacja jest świadectwem nie tylko dramatycznych warunków życia mieszkańców, lecz także możliwości niesienia pomocy w kraju niemal całkowicie odciętym od świata.

Po 2019 roku dostęp do Korei Północnej stał się jeszcze trudniejszy. Pjongjang ograniczył kontakty z Zachodem i Koreą Południową, a jednocześnie zacieśnił współpracę z Rosją.

Zellweger uważa jednak, że izolacja nie musi być trwała. Przypomina, że pomoc międzynarodowa pozwoliła przetrwać głód dziesiątkom tysięcy mieszkańców, a dzięki organizacji KorAid około 30 tys. osób odzyskało wzrok.

Historia Zellweger pokazuje także mniej widoczny wymiar Kościoła w Korei: mimo zamkniętej granicy Seul nie przestaje patrzeć na Pjongjang. Podczas Światowych Dni Młodzieży symboliczne skierowanie ołtarza na północ mogłoby przypomnieć, że w centrum katolickiej pamięci pozostają również ci chrześcijanie, których głosu z Korei Północnej niemal nie słychać – stwierdza Andrea Gagliarducci.

Źródło: ACI Stampa / KAI

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: