Lwów: tłum stanął w obronie poborowego. Zaatakowano wojskowy samochód

Bitny ukraiński naród postanowił skierować wektor swojej nienawiści wobec własnych żołnierzy. Jedyną przewiną funkcjonariuszy była chęć przymusowego wcielenia do wojska mężczyzny, który uchylał się od służby.
Do zdarzenia doszło środę wieczorem w dzielnicy Sychów we Lwowie. Policja wylegitymowała 30-latka, a po sprawdzeniu jego dokumentów na jaw wyszło, że ten uchylał się od służby wojskowej i był poszukiwany. Mężczyznę zatrzymało lwowskie Regionalne Centrum Rekrutacji.
W obronie uchylanta stanęli jednak przechodnie. Jak relacjonowała policja, „grupa otoczyła pojazdy służbowe żołnierzy, zachowywała się agresywnie, poważnie uszkodziła, a ostatecznie przewróciła samochód służbowy”.
Regionalne Centrum Rekrutacji zwróciło się do mieszkańców Lwowa z apelem o przestrzeganie godziny policyjnej i nieutrudnianie pracy służb. W oświadczeniu zaznaczono, że „każde zdarzenie zostanie poddane odpowiedniej ocenie prawnej”, a „osoby odpowiedzialne poniosą konsekwencje”.
„Naszym jedynym wrogiem jest Federacja Rosyjska. To Rosjanie rozpoczęli wojnę w Ukrainie w 2014 roku, a w 2022 roku rozpoczęli inwazję na pełną skalę” - tłumaczyło wojsko.
Źródło: interia.pl
PR






