Masakra cywilów w Strefie Gazy. Izraelscy żołnierze otworzyli ogień do głodnych Palestyńczyków

Siły zbrojne Izraela otworzyły ogień do tłumu w Strefie Gazy. Zginęło ponad 100 osób, a 760 zostało rannych. Żołnierze zaczęli strzelać do cywilów, gdyż uznali, że ich życiu zagraża niebezpieczeństwo.
Zdaniem kierownictwa IDF, ofiary wśród Palestyńczyków nie są wynikiem ostrzału, ale „chaosu i zamieszek”, do których doszło podczas "rozkradania" konwoju z pomocą humanitarną. Cześć z nich została przejechana przez odjeżdżające samochody.
Według Ministra bezpieczeństwa narodowego, Itamara Bena Gwira, wydarzenie stawia znak zapytania nad dalszym dostarczaniem pomocy humanitarnej do Strefy Gazy.
https://twitter.com/ShaykhSulaiman/status/1763175537067851932
„Dzisiaj dowiedziono, że dostarczanie pomocy humanitarnej do Strefy Gazy jest nie tylko szaleństwem, ponieważ nasi zakładnicy (izraelscy) są ciągle przetrzymywani w Strefie, ale też stanowi zagrożenie dla naszych żołnierzy” - ocenił. Gwir dodał też, że "jest to kolejny powód, dla którego powinniśmy przestać dostarczać pomoc humanitarną".
Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy zarzuca Izraelowi wyjątkowe okrucieństwo, z uwagi na fakt, że wśród Palestyńczyków panuje ogromny głód, a na każdy konwój pomocy humanitarnej oczekują tysiące osób.
Źródło: rmf24.pl
PR







