Media: władze Hiszpanii były ostrzegane przed najazdem na Ceutę

ceuta kryzys .jpg
Fot. Max Cavallari / Reuters / Forum

Dokumenty odtajnione przez hiszpański rząd, a dotyczące informacji przekazywanych przed masowym napływem migrantów do Ceuty, świadczą o tym, że władze były ostrzegane z co najmniej kilkudniowym wyprzedzeniem – podkreśliły lokalne media. Rząd przekonuje, że nie można było przewidzieć skali kryzysu.

Premier Pedro Sanchez podjął decyzję o odtajnieniu materiałów, którymi dysponował rząd przed wydarzeniami z 30 i 31 lipca, kiedy do Ceuty – hiszpańskiej eksklawy w Afryce – przedarło się z Maroka ponad 70 tysięcy osób. Odtajnione dossier zawiera 40 raportów wywiadowczych, ostrzeżeń i komunikatów związanych z najazdem, a sporządzonych między 1 a 31 lipca.

Dokumenty pokazują, że sytuacja rozwijała się w niepokojącym kierunku już w tygodniu poprzedzającym masowe przekroczenie granicy.

Zróbmy to razem!

„Od 25 lipca w Ceucie rozwija się kryzys migracyjny związany z przybyciem około 1 700 migrantów drogą morską z Maroka do miasta autonomicznego. (...) Dostępne informacje wskazują na to, że w bardzo krótkim czasie należy spodziewać się kolejnych wtargnięć” – alarmowało hiszpańskie ministerstwo obrony w wewnętrznej prezentacji, opublikowanej 30 lipca.

W tym samym dokumencie sytuację na marokańskim wybrzeżu w pobliżu Ceuty opisano jako „chaos migracyjny”.

„Raporty kwestionują narrację Sancheza, który, próbując ratować własną pozycję, wyrządza bezprecedensową szkodę prestiżowi CNI [wywiadowi Hiszpanii] oraz międzynarodowemu wizerunkowi Hiszpanii” – ocenił dziennik „El Mundo” w redakcyjnym komentarzu.

Zdaniem dziennika, premier i jego minister spraw wewnętrznych „zostali tym samym zdemaskowani, (ponieważ) to, co robili przez ostatnich 40 dni, było ćwiczeniem z ukrywania prawdy i wprowadzania w błąd”. Gazeta podkreśliła, że „zaniedbanie wydaje się oczywiste: przez 72 godziny rząd był ostrzegany o zagrożeniu dla integralności terytorialnej Hiszpanii i nie podjął żadnych działań”.

Według portalu 20 minutos, ujawnione raporty podważają dwie główne tezy, których Sanchez nadal broni w sprawie kryzysu w Ceucie: „że wydarzeń z końca lipca nie dało się przewidzieć oraz że nie ma wystarczających podstaw, by obarczyć odpowiedzialnością Maroko”. Jednocześnie portal zastrzegł, iż żadna z tych informacji nie przewidywała przekroczenia granicy przez ponad 70 tysięcy osób. „To właśnie na ten argument powołuje się Sanchez, broniąc tezy, że skala kryzysu była niemożliwa do przewidzenia” – zauważył serwis.

Media powiadomiły, że - zgodnie z informacjami z odtajnionych raportów - hiszpańskie służby przekazały stronie marokańskiej, że w dniach poprzedzających kryzys w grupach w sieciach społecznościowych, które liczyły ponad 180 tys. członków, pojawiały się wezwania do nielegalnego przekroczenia granicy.

„Jeśli celem odtajnienia było rozstrzygnięcie, czy rząd otrzymał, czy też nie otrzymał ostrzeżenie o nadchodzącym kryzysie, dokumenty nie przynoszą jednoznacznej i ostatecznej odpowiedzi” – ocenił dziennik „El Pais” w redakcyjnym komentarzu. Dodał, że „nikt nie mógł przewidzieć dokładnej skali przepływu ludzi między Marokiem a Ceutą pod koniec lipca ani jego nieoczekiwanych rozmiarów”.

Redakcja podkreśliła, że „prawdziwe” pytanie dotyczy tego, kto doprowadził do kryzysu w Ceucie. Podsumowała, że „Hiszpania będzie zmuszona przemyśleć na nowo swoje relacje z Marokiem, krajem, który nie ukrywa swoich roszczeń wobec Ceuty i Melilli, a od którego rząd (w Madrycie) do tej pory unikał domagania się odpowiedzialności za ten kryzys, jeszcze bardziej zaostrzający napięcia w hiszpańskiej polityce”.

Źródło: PAP

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: