Międzynarodowy Trybunał Karny ściga Netanjahu, więc... Amerykanie chcą „rozbroić” Trybunał

Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio ogłosił wszczęcie przez USA kampanii przeciwko Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu. Celem jest ochrona premiera Izraela oraz jego współpracowników w związku z oskarżeniami o ludobójstwo. Demontaż międzynarodowego trybunału ma nastąpić „cegła po cegle”. Akcja uderzy nie tylko w personel MTK. Zostaną także podjęte naciski dyplomatyczne po to, by inne państwa wycofały się z umowy międzynarodowej, rezygnując z finansowania niewygodnej instytucji.
Amerykanie wykorzystują prawo międzynarodowe do usprawiedliwiania takich działań jak ataki na Iran oraz inne kraje. Sami niejednokrotnie występowali do Międzynarodowego Trybunału Karnego o objęcie sankcjami lub wszczęcie postępowań karnych przeciwko oficjelom innych państw. Obecną kampanię demontażu MTK i łamania prawa międzynarodowego tłumaczą obroną suwerenności USA i jej wojskowych.
W ostatnim dniu lipca prezydent Donald Trump podczas posiedzenia swojego gabinetu powiedział, że kampania zaplanowana przez sekretarza stanu ma na celu „obronić Bibiego i wiele innych osób”.
Sam pomysłodawca próbował uzasadniać bezprecedensową inicjatywę koniecznością ustrzeżenia żołnierzy Stanów Zjednoczonych przed hipotetycznymi aresztowaniami. Portal Military.com zauważa: „Hipotezę Rubia trudno pogodzić z dorobkiem sądu. MTK nie ujawnia wszystkich osób przesłuchiwanych w ramach poufnych śledztw, ale nigdy nie postawił zarzutów Amerykaninowi ani nie wydał nakazu aresztowania” Amerykanina.
Trybunał w całej swojej historii wydał 61 nakazów aresztowania. Jedynie cztery (około 7%) dotyczyły przedstawicieli sojuszniczych państw USA. Chodzi o premiera Izraela Benjamina Netanjahu, ministra obrony tego kraju Joawa Gallanta, ex-prezydenta Filipin Rodriga Duterte i byłego szefa filipińskiej policji Ronalda dela Rosy.
W stosunku do USA trybunał prowadził jedno publiczne śledztwo dotyczące złego traktowania talibów przez personel wojskowy oraz CIA w Afganistanie. Prokurator jednak odroczył sprawę w 2021 roku. Skupiał się na złym traktowaniu innych plemion w Afganistanie przez talibów, badając zwłaszcza działania w prowincji Państwa Islamskiego – Chorasan. Wydano dwa nakazy aresztowania talibańskich przywódców.
Krótko mówiąc, w opinii amerykańskiego portalu Military.com, „te dane nie uzasadniają przedstawiania MTK jako bezpośredniego zagrożenia dla Amerykanów ani jako ogólnie wrogiego wobec sojuszników USA”.
Portal przypomina, że nakazy sądowe wydane przez MTK są prawnie ważne. Nawet jeśli Stany Zjednoczone odmawiają współpracy z trybunałem, a kampania zainicjowana przez Rubio nie jest wyrazem neutralnego sprzeciwu wobec jurysdykcji trybunału, lecz próbą ochrony wybranych sojuszników – w tym obecnie izraelskich – przed procesem sądowym.
Administracja Trumpa już wcześniej posunęła się do bezprecedensowych działań. Nałożyła bowiem sankcje finansowe i ograniczenia w podróżowaniu na urzędników sądowych i osoby pomagające w śledztwach MTK.
Pod wpływem nacisków Waszyngtonu pięć krajów powiadomiło Trybunał o swoim wycofaniu się z umowy. Te decyzje nie wchodzą jednak w życie natychmiast. Zgodnie z artykułem 127 Statutu Rzymskiego, by opuścić MTK potrzebny jest roczny okres oczekiwania. Rezygnacja z udziału w porozumieniu nie unieważnia też zobowiązań ani postępowań zainicjowanych w czasie, gdy państwo pozostawało członkiem międzynarodowego gremium.
Wystąpienie państwa „w żaden sposób nie narusza dalszego rozpatrywania jakiejkolwiek sprawy, która była już rozpatrywana przez Trybunał przed datą, z którą wystąpienie stało się skuteczne”.
Waszyngton obecnie zabiega o to, aby pozbawić niewygodną dziś instytucję funduszy i poparcia politycznego. Nie może jednak z mocą wsteczną pozbawić trybunału jurysdykcji, którą MTK już uzyskał, ani unieważnić żadnego wszczętego śledztwa.
Międzynarodowy Trybunał Karny ściga poszczególne osoby – a nie rządy – za zbrodnie przeciwko ludzkości. Sprawuje jurysdykcję, gdy domniemane przestępstwo ma miejsce na terytorium państwa członkowskiego, gdy oskarżony jest obywatelem państwa członkowskiego lub gdy Rada Bezpieczeństwa ONZ skieruje sprawę do sądu.
Państwo, które nie przystąpiło do MTK, na podstawie artykułu 12 Statutu Rzymskiego, przyjmując jurysdykcję nad określonymi przestępstwami, terytorium lub okresami, może umożliwić sądowi ściganie przestępstw popełnionych na jego terytorium przez obywateli innych państw niebędących członkami MTK.
Z obydwu dróg dostępnych na mocy Statutu Rzymskiego skorzystali Palestyńczycy. Złożyli deklarację powołując się na artykuł 12(3) o uznaniu jurysdykcji MTK nad domniemanymi zbrodniami popełnionymi na okupowanym terytorium ich kraju od 13 czerwca 2014 r. Następnie Palestyna została pełnoprawnym członkiem MTK 1 kwietnia 2015 roku.
Izba MTK orzekła, że jej jurysdykcja terytorialna rozciąga się na Strefę Gazy i Zachodni Brzeg, w tym Wschodnią Jerozolimę. Stąd trybunał ma prawo rozstrzygania w kwestiach popełnionych tam, czy też domniemanych zbrodni, pomimo, że Izrael kwestionuje status Palestyny oraz kompetencje MTK.
Trybunał w listopadzie 2024 roku wydał nakaz aresztowania premiera Benjamina Netanjahu oraz byłego ministra obrony Izraela Joava Gallanta. Uprzednio stwierdził, że istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że wymienieni politycy ponoszą odpowiedzialność za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
MTK wydał również nakaz aresztowania szefa Hamasu Mohammeda Deifa. Decyzję później wycofano po potwierdzeniu śmierci dowódcy.
Międzynarodowy Trybunał Karny funkcjonuje na zasadzie „komplementarności”, która daje sądom krajowym pierwszeństwo w działaniu. Zainteresowane państwo może zwrócić się o uchylenie postępowania trybunału, wykazując, że faktycznie prowadzi własne śledztwo lub ściga daną osobę za domniemane zbrodnie. Sędziowie MTK następnie oceniają działania krajowe. Jeśli nie są prowadzone w wiarygodny sposób lub dane państwo nie chce bądź nie jest w stanie go uskutecznić, MTK może podjąć oczekiwane śledztwo i związane z nim procedury.
Desperacka obrona
Co istotne w przypadku kampanii Rubia przeciwko MTK, nie ma ona sensownego uzasadnienia.
Amerykanie rutynowo powołują się na prawo międzynarodowe, atakując inne państwa. Popierali nawet działania MTK gdy potencjalni oskarżeni pochodzili z rządów, którym sprzeciwiał się Waszyngton.
W sprawie Iranu przywołują umowę międzynarodową o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Uzasadniają operację Epic Fury zapisami artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych oraz zwyczajowym prawem międzynarodowym. Waszyngton przekonuje, iż izraelsko-amerykański atak na Iran to indywidualna i zbiorowa samoobrona.
USA domaga się również wolności żeglugi przez Cieśninę Ormuz, chociaż Stany Zjednoczone nigdy nie ratyfikowały Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza.
Kampania obejmująca naciski dyplomatyczne na inne państwa, jest desperacką próbą obrony Netanjahu i Gallanta.
Nakazy aresztowania wobec izraelskich oficjeli na razie pozostają ważne. Obydwaj izraelscy notable mogliby zostać aresztowani, gdyby wjechali na terytorium współpracującego państwa członkowskiego MTK.
Opuszczenie urzędu pełnionego w okresie, którego dotyczy oskarżenie, nie zwalnia z odpowiedzialności. Obecna kampania może utrudniać pociągnięcie premiera i ministra do odpowiedzialności, ale nie gwarantuje im trwałej ochrony prawnej.
Źródło: military.com
AS






