Moskwa w ogniu. Uderzyło 620 dronów, to największy atak od dwóch lat

Moskwa przeżyła w nocy największy atak dronów od dwóch lat. Ukraińcy skierowali do rosyjskiej stolicy 620 bezzałogowców.
Drony uderzyły między innymi w magazyn firmy Wildberries, powodując duży pożar. Według gubernatora obwodu moskiewskiego Andrieja Worobiowa, został już ugaszony. Worobiow stwierdził też, że obrona przeciwlotnicza obwodu zestrzeliła ponad 150 dronów. Przyznał jednak, że uszkodzono budynki oraz elektrownie, a trzy osoby zostały ranne.
Nieco inne dane podał mer Moskwy, Siergiej Sobianin. Na Telegramie napisał, że na Moskwę Ukraińcy skierowali 620 dronów, z czego 180 zestrzelono nad samym miastem.
Rosyjska agencja Tass podała, że był to największy atak dronowy od dwóch lat.
Atak rozpoczął się w poniedziałek wieczorem i trwał do wtorkowego poranka.
Nie oznacza to jednak, by w minionych dniach nie było podobnych ataków. Tylko w nocy z soboty na niedzielę na obwód moskiewski uderzyło około 600 dronów. Zabiły wówczas jedną osobę, wiele raniły i dokonały szeregu zniszczeń.
Ministerstwo obrony Ukrainy podało, że kierowane do Rosji drony unieruchomiły już siedem z dziesięciu centrów logistycznych największej rosyjskiej platformy handlowej, wspomnianej Wildberries.
Ataki na te centra mają podwójną funkcję. Po pierwsze, utrudniają rosyjskim żołnierzom zaopatrzenie, bo kupowano tam wiele elementów wyposażenia. Po drugie, wpływają realnie na życie cywilów, co ma pogorszyć nastroje społeczne w Rosji i zniechęcić ludność do dalszego prowadzenia wojny.
Źródła: Handelsblatt, PCh24
Pach






