Nadchodzi „apokalipsa dronów”. Rosjanie doścignęli Ukrainę w nowych technologiach

W ocenie dowódcy jednostek operatorów dronów SZU Ihora Łucenki, niedawne naloty na zachodnią Ukrainę służą demonstracji nowych zdobyczy technologicznych Rosjan w dziedzinie technologii dronowych.
- To nie zasięg rosyjskich dronów, a ich precyzja stanowi obecnie największe zagrożenie dla Ukrainy - przekonywał w rozmowie z agencją Unian założyciel Centrum Wsparcia Rozpoznania Powietrznego Ihor Łucenko.
- Trwa demonstracja możliwości celowanych ataków - ocenił dowódca, mówiąc o ataku na pociąg relacji Kijów-Warszawa. Rosjanie mieli wejść w posiadanie technologii sterujących opartych o algorytmy generatywne, pozwalające kontrolować i synchronizować „roje” dronów typu Shahed. Dodatkowo, Rosjanie mogą uderzać precyzyjnie w cele wysunięte najdalej na Zachód na Ukrainie, tuż przy granicy z Polską.
Zdaniem Łucenki, Rosjanie nie mają jeszcze takich zdolności produkcyjnych, by prowadzić całodobowe operacje na terytorium całego kraju. Ale w przyszłym roku już można spodziewać się zmasowanych nalotów na Ukrainę, przeciwko którym - jak przekonuje - trudno przeciwdziałać.
Jak wskazał, „apokalipsa dronów już się zaczęła”. - To tylko nowa faza - podsumował.
Źródło: interia.pl
PR







