Można zbudować "cnotliwego" chat-bota? Ekspert: to niemożliwe

Sztuczna-inteligencja-1.jpg
fot. pixabay.com

Gigant technologii AI, firma Anthropic stwierdziła, że chce, aby jej model Claude był „prawdziwie dobrym, mądrym i cnotliwym podmiotem”. Stara się ona wzmocnić etyczne podstawy swoich produktów, współpracując z katolickim księdzem i konsultując się z innymi autorytetami chrześcijańskimi. Dr. David DeSteno z Northeastern University przekonuje na łamach "New York Timesa", że jest stworzenie takiego narzędzia jest bardzo mało prawdopodobne.

W ocenie profesora psychologii, intencje Anthropic są godne pochwały, jednak projekt polegający na wykorzystywaniu religii do kształtowania etycznego zachowania Claude’a (czy jakiegokolwiek innego chatbota) prawdopodobnie się nie powiedzie. Nie dlatego, że w Piśmie Świętym, kazaniach, czy traktatach teologicznych nie ma mądrości moralnej, tekstów, które Claude z pewnością już przetworzył, lecz dlatego, że Claude’owi brakuje kluczowego mechanizmu, dzięki któremu religia sprzyja rozwojowi moralnemu… ciała.

Choć Claude, jak każdy duży model językowy potrafi przetwarzać gigantyczne ilości informacji, nie może medytować, pościć, padać na twarz w modlitwie, śpiewać hymnów we wspólnocie ani uczestniczyć w innych aspektach realnego życia religijnego. A to robi ogromną różnicę: według badań naukowych to praktykowanie religii, a nie samo w nią wierzenie, przynosi jej charakterystyczne korzyści.

Istnieją solidne dane łączące religię z lepszym zdrowiem i dobrostanem. Jednak ten związek nie jest silny u osób, które jedynie identyfikują się jako wierzące. Dopiero gdy ludzie także praktykują wiarę, uczestniczą w cotygodniowych nabożeństwach, modlą się lub medytują w domu, korzyści religii stają się wyraźne. Im bardziej ludzie „praktykują” religię, tym zwykle są szczęśliwsi i zdrowsi.

Podobnie wygląda sytuacja w odniesieniu do moralności. Ci, którzy jedynie identyfikują się jako religijni, popełniają każdego dnia tyle samo błędów moralnych, co osoby niewierzące. Jednak badania zaczęły wskazywać elementy praktyk religijnych, takie jak rytuały czy ćwiczenia kontemplacyjne, jako czynniki kształtujące zachowanie moralne. Można tu czytać też naukę, encyklika św. Jana Pawła II „Dominum et vivificantum" – „O Duchu Świętym w życiu Kościoła i świata” , której fragment tłumaczy „oczyszczenie i kształtowanie ludzkiego sumienia przez Ducha Świętego” (42–45).  I w której wiele razy powtarza się, że „Duch Święty oświeca ludzkie serce, a przez nie dusze i ciało.” 

Ma to sens w świetle tego, co wiemy o funkcjonowaniu moralności. W ciągu ostatnich dwóch dekad badacze doszli do przekonania, że emocje leżą u podstaw dużej części moralności. To wdzięczność, zachwyt, współczucie i poczucie winy, bardziej niż racjonalna analiza, często decydują o tym, komu pomożemy i z czego zrezygnujemy. A emocje te nie są jedynie wytworem umysłu; powstają, gdy mózg interpretuje sygnały wysyłane przez ciało. Emocje wymagają ciała.

Przykładowo, gdy ludzie podziwiają wspaniałe sklepienie katedry lub wodospad, aktywuje się nerw błędny. Pomaga on wprowadzić umysł w stan spokoju i gotowości do pomagania innym. Badania pokazują, że zachwyt nie tylko sprzyja bardziej moralnemu zachowaniu, lecz także otwiera ludzi na istnienie rzeczywistości boskiej.

Z kolei post, obecny w wielu tradycjach religijnych, również może wspierać rozwój moralny i duchowy. Ludzie doświadczają większej uważności, jasności umysłu i poczucia bycia „tu i teraz”, gdy poszczą. W dużej mierze wynika to ze wzrostu poziomu ketonów, które przy ograniczeniu kalorii przenikają do mózgu. Życie religijne zazwyczaj obejmuje grupy ludzi działających razem. Badania pokazują, że takie zsynchronizowanie ciał — wykonywanie tych samych czynności w tym samym czasie — zwiększa współczucie i wzajemne wsparcie.

Każda tradycja religijna wykorzystuje ciało, aby wpływać na umysł. Ponieważ Claude nie ma ciała, jego cyfrowy „umysł”, jakkolwiek go nazwiemy, pozostaje zamknięty na tę drogę oddziaływania duchowego. Dostarczenie mu religijnych zasad czy norm może nieco poprawić jego moralność, ale raczej nie uczyni go prawdziwie cnotliwym. Według Anthropic Claude ma już skłonność do oszukiwania i sięgania po szantaż, gdy jest zagrożony, nawet jeśli wyraźnie zakazuje się mu takich działań. Wobec braku ciała jego „grzechy” prawdopodobnie będą się powtarzać.

KAI / oprac. PR

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: