Mularczyk: nie było uchwały rządu PRL o zrzeczeniu się przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec

Reparacje-e1659852357220.jpg
Ruiny Warszawy w styczniu 1945. Widok na Kanonię i Rynek na Starym Mieście (zdjęcie ilustracyjne). By M. Swierczynski [Public domain], via Wikimedia

W sensie formalno-prawnym nie było żadnej uchwały rządu PRL o zrzeczeniu się przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec - podkreślił w rozmowie z PAP Arkadiusz Mularczyk. Jak zaznaczył wiceszef MSZ, nie ma takiego dokumentu z podpisami członków Rady Ministrów, nie był on opublikowany w Monitorze Polskim. Zatem, jak uważa, sprawa reparacji od Niemiec jest otwarta. 

W dyskusji na temat reparacji przywoływana jest czasami kwestia mocy prawnej deklaracji, którą dokładnie 70 lat temu - 23 sierpnia 1953 roku - miał podjąć rząd PRL, na czele którego stał wówczas Bolesław Bierut. W rozmowie z PAP wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk podkreślił, że PRL była krajem niesuwerennym oraz że doszło wtedy do "spreparowania rzekomego zrzeczenia się przez rząd PRL, Bolesława Bieruta, reparacji wojennych". Tymczasem - jak zaznaczył - "w sensie formalno-prawnym takiej uchwały nie ma".

- Nie ma żadnej uchwały rządu Bieruta, ona nie została ani nigdzie opublikowana, ani ogłoszona. Nie była opublikowana w Monitorze Polskim, nie ma podpisów członków Rady Ministrów pod taką uchwałą - podkreślił Mularczyk. Jak zauważył, "niestety, informacja o podjęciu takiej uchwały została opublikowana w +Trybunie Ludu+ i w oparciu o ten fakt medialny doszło do przyjęcia, że taka uchwała istnieje". - Istnieje kartka papieru podpisana przez Bieruta, która w żaden sposób nie spełnia wymogu uchwały Rady Ministrów z tych wszystkich powodów, o których powiedziałem - podkreślił.

Zróbmy to razem!

Mularczyk wskazywał, że "przez lata propaganda niemiecka czy proniemiecka próbowała udowadniać, że jest jakiś dokument, który ma skutki prawne". "Po dokładnym zbadaniu okoliczności faktycznych, prawnych trzeba stwierdzić w sposób stanowczy: w archiwach Rady Ministrów oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie ma żadnej uchwały Rady Ministrów. Ani dokumentu, który spełniałby warunki formalno-prawne uchwały Rady Ministrów dotyczącej rzekomego zrzeczenia się przez Polskę reparacji" - zaznaczył, dodając, że "ci wszyscy, którzy przez lata tworzyli tę narrację, wprowadzali opinię publiczną w błąd i szkodzili Polsce".

- Niemcy nie zrealizowały wobec Polski żadnej strategii związanej z zapłatą reparacji, jak przewidywał Traktat w Poczdamie. Nie ma żadnej umowy bilateralnej ani też Polska nie była stroną żadnego traktatu pokojowego z Niemcami. Tak więc zbudowano całą narrację na okolicznościach, które faktycznie nie miały miejsca - powiedział Mularczyk. - My dziś to podnosimy i o tym mówimy, to komunikujemy również naszym partnerom międzynarodowym, że sprawa reparacji jest wciąż w relacjach polsko-niemieckich sprawą absolutnie otwartą - podkreślił.

Temu też - jak zaznaczył - służyła uchwała Rady Ministrów przyjęta w kwietniu bieżącego roku i 22 kwietnia opublikowana w Monitorze Polskim. Głosi ona, że: "ani w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ani w czasach wolnej Rzeczypospolitej Polskiej, odzyskawszy w 1989 r. możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, rząd polski i rząd Republiki Federalnej Niemiec nie zamknęły kwestii reparacji, odszkodowania, zadośćuczynienia ani innej formy rekompensaty za straty materialne i niematerialne, jakie Polska i Polacy ponieśli w wyniku bezprawnej napaści Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 r. oraz późniejszej okupacji niemieckiej". - Uchwała rządu premiera Morawieckiego została opublikowana w Monitorze Polskim, to jest fakt bezsporny i w mojej ocenie przecina wszelkie spekulacje dywagacje o jakiejś uchwale z 1953 roku - podkreślił wiceszef MSZ.

W dyskusji na temat reparacji przywoływana jest kwestia mocy prawnej deklaracji z 23 sierpnia 1953 r. podjętej przez rząd PRL, na czele którego stał wówczas Bolesław Bierut. Ówczesne władze PRL wydały ją pod naciskiem ZSRR, a zmiana podejścia do reparacji była związana z nowym kursem politycznym Związku Sowieckiego wobec NRD.

Jak jednak wskazywała część prawników i historyków podjęcie takiej deklaracji w 1953 r. od strony formalno-prawnej było wątpliwe - kwestie takie należały wówczas do kompetencji Rady Państwa, a nie Rady Ministrów; dokument dotyczył tylko NRD, do którego nie trafiła jednak nota dyplomatyczna; nie jest nawet pewne, czy w niedzielę 23 sierpnia 1953 r. w ogóle odbyło się posiedzenie rządu PRL. (PAP)

mid-23519322.jpg
Wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk. Fot. PAP/Piotr Nowak

Reparacje od Niemiec to nie wszystko. Powstaje raport strat powstałych w wyniku działań ZSRR

Instytut Spraw Wojennych pracuje nad raportem dokumentującym straty poniesione przez Polskę w wyniku działań ZSRR - poinformował w poniedziałek wiceminister spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyk."Instytut Spraw Wojennych pracuje nad takim raportem. To musi być solidne opracowanie pokazujące zarówno cały aspekt okupacji, ale też demontaż (fabryk – PAP) z ziem zachodnich, później eksploatacji pańs...Czytaj dalej

82512.jpg
PCh24.pl

Szokujące dokumenty! Plan Hitlera dla Polski wciąż aktualny

Już w okresie drugiej wojny światowej Niemcy opracowali dokładny plan podporządkowania sobie terenów położonych za ich wschodnią granicą. Brutalna, masowa eksterminacja Polaków, Ukraińców czy Rosjan nie wchodziła w grę. Trzeba było poszukać „miękkich” rozwiązań, skutecznie wspomagających pomniejszenie niechcianych populacji. Postawiono zatem na promocję aborcji, rozdzielanie rodzin wskutek emigrac...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: