Niemcy stają okoniem w sprawie polskiej gęsi. Boją się konkurencji

ges.jpg
Zdjęcie ilustracyjne. Image by Jojo Jojo from Pixabay

Niemcy nie chcą, by do unijnego rejestru Chronionych Oznaczeń Geograficznych wpisana została polska gęś. Protest Berlina opiera się na tezie, że dieta owsiana nie jest cechą charakteryzującą wyłącznie polską produkcję.

Jak podaje RMF FM, niebawem ruszyć mają konsultacje między oboma krajami. Niemcy póki co chcą zablokować przyznanie Polsce wpisu polskiej gęsi owsianej do unijnego rejestru Chronionych Oznaczeń Geograficznych. Uznają bowiem, że sposób w jaki karmiona jest polska gęś w żaden sposób nie jej wyróżnia. Sprawa toczy się na forum unijnym, a polscy producenci analizują właśnie brukselskie dokumenty ze stanowiskiem Berlina.

Na zawarcie porozumienia są trzy miesiące, choć KE przewiduje możliwość przedłużenia negocjacji o kolejny kwartał. Po tym okresie strony muszą poinformować Brukselę o efekcie rozmów. Jeśli dojdzie do porozumienia, KE dokona jego analizy pod kątem zgodności z unijnymi regulacjami z zakresu oznaczeń geograficznych. Jeśli strony nie znajdą kompromisu decyzję podejmie KE bazując na zebranych przez strony materiałach.

Polscy producenci dotąd podkreślali, ze niemieckie stanowisko nie jest umocowane żadnymi argumentami, poza czysto gospodarczymi. Jak wskazują, polska gęś owsiana, to nie tylko sposób karmienia, ale wieloletnia tradycja, związek produktu z regionem oraz jego renoma. Berlin zaś obawia się umocnienia polskiej konkurencji na rodzimym rynku. Unijny certyfikat mógłby w tym pomóc. A trzeba dodać, że aktualnie za zachodnią granicę trafia ponad 60 proc. produkcji polskiej gęsi. 

Spór o gęś owsianą nie jest pierwszym. W 2007 roku toczyła się walka o oscypka (ze Słowacją), w 2010/11 o kabanosy (z Niemcami i Czechami). W obu przypadkach Polska otrzymała prawo do unijnej ochrony swoich produktów.

Źródło: rmf24.pl

MA

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: