Na pokoleniu „Z” skończy się Polska. Ryzyko depopulacji przeraża nawet lewicę

dzieck1.jpg
pixabay.com

„Dziś to od 30-latek zależy, jak będzie wyglądać dzietność w Polsce” – alarmuje Newsweek, tłumacząc, dlaczego na pokolenie osób poniżej 25. roku życia w tym zakresie nie ma co liczyć.

Problemy związane z kryzysem demograficznym w ostatnich latach tak przybrały na sile, że mówi się wprost o katastrofie. Politycy próbują rozpaczliwie reagować na zjawisko rozmaitymi programami socjalnymi, bez większych sukcesów. Jest aż tak źle, że zdaniem redaktorów lewicowego pisma, ostatnie pokolenie, które jeszcze myśli na poważnie o posiadaniu dzieci i założeniu rodziny to tzw. „millenialsi” czyli osoby urodzone w latach 1989 – 1997.

Natomiast największy spadek dzietności będzie widoczny w pokoleniu wchodzącym dzisiaj w dorosłość – tzw. zetki (generation Z).

Zróbmy to razem!

„Demografowie uważają, że w tej grupie dzietność będzie spadać, bo m.in. to właśnie najmłodszych dotykają najmocniej kwestie katastrofy klimatycznej, bliskości wojny, która nie wiadomo kiedy i czym się skończy” – wskazuje Newsweek.

Redaktorzy przy okazji uznają nawet zgubne skutki lockdownu, odbijającego się m.in. „konsekwencjami dla zdrowia psychicznego” dzieci i młodzieży.

Polska daleka jest od osiągnięcia współczynnika przyrostu naturalnego gwarantującego zastępowalność pokoleń – 2.1. Obecnie, z wynikiem 1.38, pod względem dzietności znajduje się w ogonie państw świata.

"Zmierzamy do modelu, w którym kilkanaście procent populacji stanowić będą osoby bezdzietne, dalsze 15-20 proc. posiadać będzie tylko jedno dziecko. Wśród tych osób wiele będzie jednostek, które nigdy nie znalazły partnera na stałe albo też go utraciły wskutek rozwodu lub owdowienia" - zauważa gazeta. Jednocześnie podkreśla, że "nie uratują nas nawet uchodźczynie z Ukrainy", jako, że wojenny baby boom obserwowany w Polsce właśnie się zakończył.

Newsweek jednak nie poprzestaje na diagnozie, ale oferuje również receptę w postaci...refundowanej z budżetu państwa procedury in vitro. Skoro nie pomogły wielkie programy socjalne jak 500+, zdaniem gazety uratują nas kolejne miliony złotych wpompowane nie tylko w nieetyczną, ale bardzo kosztowną i nieefektywną procedurę, nazywaną błędnie (i konsekwentnie) "leczeniem niepłodności". 

Źródło: Newsweek

PR

HiT-in-vitro.jpg

Spór o in vitro wokół podręcznika do „HiT”. Poznaj 4 argumenty przeciwko metodzie sztucznego rozrodu

Budzący kontrowersje fragment z podręcznika do przedmiotu „Historia i Teraźniejszość” autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego: „Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności, jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli. Skłania to do postawienia zasadniczego pytania, kto będzie kochał wyprodukowane ...Czytaj dalej

35061.jpg

10 powodów, dla których musisz powiedzieć „NIE” dla in vitro!

Argumentów przeciw in vitro jest bardzo wiele – niektóre opierają się na teologii, a inne mają charakter rozumowy (etyczny, bądź czysto medyczny). Metoda in vitro po dokładniejszej analizie okazuje się sprzeczna nie tylko z religią, ale i ze zdrowym rozsądkiem.   In vitro oddziela zapłodnienie od aktu małżeńskiego, który jest naturalną i przewi...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: