Na uroczystej mszy świętej odczytano Koran. Słynny uniwersytet broni tej decyzji

Na Katolickim Uniwersytecie Leuven w Belgii doszło niedawno do skandalicznego wydarzenia. Podczas mszy świętej sprawowanej z okazji nowego roku akademickiego, czytano... Koran. Rzecz została skrytykowana nawet przez prefekta Dykasterii ds. Kultu Bożego, kardynała Arthura Roche'a.
Kardynał mówił o tej sprawie w rozmowie z portalem "Ad Vaticanum", stwierdzając, że włączenie tekstów z Koranu do katolickiej liturgii jest "całkowicie pomylone" i odzwierciedla "niezrozumienie tego, czym jest celebracja eucharystyczna". Według duchownego, postępowanie władz uniwersytetu oznacza "brak szacunku dla tego, co otrzymaliśmy w reformie liturgicznej". Jak dodał, tego rodzaju zmiany nie mają "żadnej podstawy teologicznej".
Do słów purpurata odniósł się sam KU Leuven. W komentarzu dla cytowanego portalu wskazał, że "odnotował uwagi kardynała Roche'a" oraz że "szanuje swoje katolickie dziedzictwo... przykładając wielką wagę do dialogu pełnego szacunku, zarówno dla Kościoła jak i dla ludzi innych wiar i przekonań". Uczelnia nie wykluczyła, że w przyszłości liturgia na otwarcie roku akademickiego będzie wyglądać podobnie. Jak wyjaśniła, jej przebieg jest określany przez parafię uniwersytecką, która konsultuje się z rektoratem uczelnianym oraz z belgijskim episkopatem.
Podczas liturgii przy ambonie pojawił się młody człowiek, który odczytał w języku arabskim fragment jednej z sur Koranu dotyczący Abrahama. Na uczelnię spadła krytyka, ale jednostka wyjaśniła, że cytat z Koranu pojawił się na mszy za zgodą biskupów. Miał to być "ważny gest ekumeniczny i międzyreligijny, który wyraża wizję pokoju i pojednania pomiędzy ludźmi i tradycjami religijnymi".
KU Leuven to jedna z najważniejszych katolickich uczelni Europy, funkcjonująca - w różnym kształcie - od XV wieku. Miała ogromny wpływ na teologię II Soboru Watykańskiego i kształt dominującej w Europie teologii posoborowej.
Źródło: Ad Vaticanum
Pach






